Wielka Brytania: premier Starmer zapowiedział dymisję. Partia wybierze następcę

burnham.jpg
Burnham został w poniedziałek zaprzysiężony jako deputowany. Fot. HOUSE OF COMMONS. Dostawca: PAP/EPA.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer zapowiedział w poniedziałek na Downing Street, że zrezygnuje ze stanowiska. Ogłosił, że pozostanie liderem Partii Pracy i szefem rządu do czasu wyłonienia jego następcy.

- Moje ugrupowanie [Partia Pracy] pyta teraz, czy jestem najlepszą osobą, by poprowadzić nas do następnych wyborów. Usłyszałem odpowiedź mojej partii i akceptuję ją z godnością – powiedział Starmer. Stwierdził, że wszystkie jego decyzje były podyktowane przede wszystkim dobrem kraju. – To dlatego zrezygnuję z bycia liderem Partii Pracy. Rozmawiałem dziś rano z Jego Królewską Mością [Karolem III], by poinformować go o tej decyzji – dodał.

Polityk przekazał, że pozostanie na stanowiskach szefa rządu i partii do czasu, aż laburzyści wybiorą jego następcę. Jak powiedział, powinno to stać się najpóźniej we wrześniu, po letnich wakacjach parlamentarnych. – Pozostanę na stanowisku premiera do czasu zakończenia wyboru lidera i zrobię wszystko, co w mojej mocy, by zapewnić uporządkowane przekazanie władzy – zapewnił.

Zróbmy to razem!

Wcześniej Starmer podsumował swoje osiągnięcia, przekonując, że jego rząd wzmocnił gospodarkę i system ochrony zdrowia. Według niego, reputacja kraju na świecie została odbudowana. – [Wielka Brytania] znów staje w obronie przyzwoitości, szacunku i rządów prawa, zawiera umowy handlowe, stoi u boku Ukrainy, broni naszych wartości i odbudowuje relacje z sojusznikami w Europie – wyliczał.

Głos Starmera załamał się, gdy zadeklarował, że ma teraz zamiar poświęcić czas rodzinie.

Rezygnacja ze stanowiska szefa partii rozpoczyna procedurę wyboru nowego lidera Partii Pracy, który będzie też premierem. Harmonogram i szczegółowe zasady ustali partyjny Krajowy Komitet Wykonawczy (NEC). Nominacje – jak powiedział Starmer – będzie można zgłaszać od 9 lipca.

Regulamin ugrupowania stanowi, że jeśli do wyścigu dopuszczonych zostanie kilka kandydatur, nowego lidera wybiorą członkowie partii oraz uprawnieni do tego członkowie afiliowanych przy niej organizacji, głównie związków zawodowych. Jeżeli do wyścigu zakwalifikuje się jednak tylko jeden kandydat, automatycznie zostanie szefem partii.

Od kilku miesięcy w Wielkiej Brytanii trwa kryzys rządowy. Słabe wyniki w sondażach oraz niekorzystne rezultaty Partii Pracy w wyborach lokalnych na terenie Anglii i w wyborach do parlamentów Walii i Szkocji sprawiły, że Starmer mierzył się z buntem we własnym ugrupowaniu. Kryzys pogłębił się, gdy do dymisji niespodziewanie podał się także minister obrony John Healey, uważany za sojusznika Starmera.

Brytyjskie media informowały, że w ostatnich dniach część laburzystów zwiększyła presję na Starmera, odkąd do Izby Gmin dostał się jego największy rywal – cieszący się popularnością burmistrz aglomeracji Manchesteru Andy Burnham. Zdecydowanie zwyciężył w wyborach uzupełniających w Makerfield na północy Anglii. Uzyskanie mandatu poselskiego otwiera mu drogę do formalnego rywalizowania ze Starmerem.

Burnham został zaprzysiężony jako poseł w poniedziałek po południu w Izbie Gmin. Zadeklarował, że chce zostać nowym premierem, reagując na zapowiedź dymisji ze strony Keira Starmera. Burnhama poparł były minister zdrowia Wes Streeting, uważany dotąd za jego głównego rywala.

„Decyzja (Keira Starmera) oznacza początek okresu przejściowego i ważne jest, aby ten proces został przeprowadzony w sposób uporządkowany i odpowiedzialny. Zamierzam zgłosić swoją kandydaturę (...)” – napisał Burnham w mediach społecznościowych.

Z wyścigu wycofał się były minister zdrowia Streeting, dotąd uważany za jedynego polityka, który mógłby w jakimś stopniu zagrozić Burnhamowi. „Moglibyśmy spędzić lato na wyolbrzymianiu drobnych różnic, albo też zakasać rękawy i pomóc mu doprowadzić do zmian, których potrzebują nasza partia i nasz kraj. Wybieram to drugie i liczę, że inni też poprą Andy'ego” – zadeklarował polityk.

Sprawia to, że proces wyłaniania nowego szefa rządu może przyspieszyć. Albo dlatego, że po decyzji Streetinga liczba ewentualnych uczestników wyścigu będzie mniejsza, albo dlatego, że może się okazać, iż do wyścigu nie przystąpi nikt oprócz Burnhama, który automatycznie zostanie wtedy szefem laburzystów.

Źródło: PAP

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: