Wstążki na wózkach, księża z tarotem. Kapłan o zabobonach, które szpecą naszą wiarę

cyber-okultyzm_02.jpg
PCh24.pl

– Pismo Święte mówi bardzo wyraźnie, nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną, a chodzenie do wróżek, wróżbitów, bawienie się w wywoływanie duchów wskazuje, że szukamy Boga w innym miejscu – mówił w rozmowie z Radiem Maryja O. Justyn Berus OFM. Franciszkanin podkreślił, że problem zabobonnych praktyk zakorzeniony jest wśród wiernych Kościoła bardziej, niż mogłoby się wydawać. 

– Przesądy zaprzeczają wierze, bo my jako chrześcijanie jesteśmy oddani Bogu. W Starym Testamencie Bóg mówi jasno, co Izraelici mają czynić, aby nie weszli w przesądy ludów ościennych – przestrzegał w wywiadzie duszpasterz. 

Jak dodawał Franciszkanin, podobne praktyki i wiara w zabobony, jak moc wieszania czerwonej wstążki na dziecięcym wózku, sięganie po praktyki okultystyczne czy karty tarota stanowi bałwochwalstwo. 

Zróbmy to razem!

W przekonaniu O. Justyna Berusa katecheza na temat zabobonów i przesądów jest niewystarczająco, a duchowni nie poświęcają zagadnieniu dostatecznej uwagi, gdy nauczają wiary i obyczajów. 

Co szokujące, jak przyznał kapłan, znane są mu przykłady księży, którzy sami uciekają się do zabobonów. 

– Spotkałem w swoim życiu kapłana, który mówił, że od młodzieńczych lat zajmował się tarotem – wyznał duchowny w czasie rozmowy. Jak dodawał, być może właśnie dlatego „nie ma rzetelnej katechezy, jeśli chodzi o wróżki”, że „niektórzy księża sami z tego korzystają”. 

– Święty Justyn napisał dzieło na temat działania szatana w świecie ziemskim, co prawda nie znamy jego dokładnej treści, ale z opisów wiemy, że coś takiego powstało. On wyjaśnił tam, że greccy bogowie, to był demony, oparł to na podstawie Pisma Świętego (...). Tak myślał pierwotny Kościół. Do dzisiaj tak się przyjmuje, że jeśli idziemy do wróżki, która ma nam przepowiedzieć przyszłość, przyszłość, to nie idziemy do wróżki, która przemawia w imieniu Pana Boga, tylko w imieniu złego ducha – stwierdzał O. Justyn Berus.   

Odnosząc się do zabobonów, kapłan wspomniał również o zwyczaju wieszania na wózkach niemowląt czerwonej wstążki. Duchowny przestrzegł rodziców przed tym przesądem, wskazując, że „jeśli ktoś traktuje wiarę w przesądy i zabobony poważnie, to w pewnym momencie zatraci wiarę w Boga (...) Taki człowiek staje się niewolnikiem”.

– Jeśli masz powiesić przy wózku swojego dziecka jakąś czerwoną wstążeczkę, która nie wiadomo, co oznacza, to powieś Matkę Bożą, Anioła Stróża, czy Michała Archanioła – radził kapłan.  

źródło: radiomaryja.pl

FA

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: