Wstyd szefa Episkopatu Niemiec. Pierwszy raz w historii jego diecezji nie było święceń kapłańskich

bp-Georg-Batzing.jpg
bp Georg Bätzing Źródło: bibel.tv

Zero. Tyle odnotowano święceń kapłańskich w diecezji Limburga, którą kieruje przewodniczący Konferencji Episkopatu Niemiec bp Georg Bätzing. To pierwszy taki przypadek w całej historii diecezji sięgającej 1821 roku.

Kościół katolicki w Niemczech przechodzi intensywne reformy i ma propozycję przemian dla całego świata. Krytycy wskazują jednak, że nie wydaje się mądre słuchać rad udzielanych przez biskupów, którzy sprawują władzę w diecezjach z szybko wymierającą wspólnotą katolików. Przykładem jest tu choćby sam szef Konferencji Episkopatu Niemiec bp Georg Bätzing. Okazuje się, że w jego diecezji sytuacja jest tak fatalna, iż w ubiegłym roku nie udzielono tam w ogóle święceń kapłańskich. Jest to - przynajmniej pośrednio - pokłosie służby samego Bätzinga: ordynariuszem Limburga jest od roku 2016.

W diecezji od dawna funkcjonuje wiele progresywnych inicjatyw, od niezwykle zaawansowanego ekumenizmu z protestantami aż po awangardowe duszpasterstwo LGBT. Wszystko to, jak widać, nie zachęca jednak młodych katolickich mężczyzn do podjęcia decyzji o oddania całego życia Chrystusowi i przyjęcia święceń kapłańskich.

Problem ze święceniami dotyka całe Niemcy. W roku 2022 - to ostatni rok, za który są pełne dane - święcenia przyjęło tam zaledwie 45 mężczyzn. W Polsce księży wyświęca się ostatnio około siedmiokrotnie więcej. Wynik wydaje się lepszy, choć to po części tylko pozory. Po pierwsze, w Niemczech mieszka niemal dwukrotnie mniej katolików, niż w Polsce. Po drugie, regularnie na niedzielną Mszę świętą chodzi za Odrą zaledwie około 2 mln katolików. W Polsce - 10 mln. A zatem w Niemczech wyświęca się 1 księdza na około 40 - 50 tys. praktykujących katolików, w Polsce - jednego na około 30 - 40 tys. praktykujących katolików.

W diecezji Limburga, w związku z kryzysem, mówi się coraz częściej o innych formach duszpasterstwa niż te, które oparte są o kapłaństwo. Przykładowo dr Christof May, rektor seminarium w Limburgu, wskazuje na konieczność podkreślania "chrzcielnego powołania kapłańskiego" wszystkich wiernych.

Uczestnictwo we Mszy świętej spadło w Niemczech podczas zamknięcia kościołów ze względów pandemicznych; w tamtym czasie rozpowszechniano też publikacje, zgodnie z którymi "starożytna praktyka" chrześcijańska miałaby wręcz premiować rodzinną czy sąsiedzką modlitwę w domu, a nie w kościele. Gdy doda się do tego progresywny impet liberalnej rewolucji w niemieckim Kościele - trudno mówić o możliwości zachwycenia się kapłaństwem...

Źródła: lifesitenews.com, PCh24.pl

Pach

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: