„Zrównoważony rozwój to fikcja”. Wiele polskich firm nie zamierza wprowadzać norm ESG

Choć ponad 80 procent firm deklaruje uwzględnianie korporacyjnych schematów ESG w swojej działalności, to aż 21 proc. twierdzi, że nie widzi w tym nic dobrego, a tylko jedna trzecia ma lub pracuje nad strategią ESG – informuje „Rzeczpospolita”.
Pracownia Kantar Polska na zlecenie krajowej filii koncernu BASF przebadała, jak idea i założenia tak zwanego zrównoważonego rozwoju wpływają na agendy polskiego biznesu oraz jak firmy radzą sobie z przygotowaniem do wdrażania zasad ESG.
W badaniu aż 83 procent firm deklaruje, że generalnie w swojej działalności biznesowej uwzględnia kwestie zrównoważonego rozwoju. Jednak tylko 30 proc. jest w trakcie opracowywania (co piąte przedsiębiorstwo) bądź już praktykuje (co dziesiąte) tego rodzaju schematy. Aż 40 procent uczestników badania powiedziało, że „nie ma takiej strategii i że nie planuje jej mieć”. Pojawiły się nawet stanowcze wypowiedzi, sugerujące że „zrównoważony rozwój to fikcja”.
Przedsiębiorcy zwracają uwagę głównie na koszty wprowadzania programów ESG, których nie równoważą rzekome korzyści, np. w postaci zwiększonej konkurencyjności wobec podmiotów zagranicznych. Cztery na dziesięć firm produkcyjnych nie dostrzega nic dobrego dla siebie we wdrażaniu norm ESG.
ESG (E – Środowisko, S- Społeczna odpowiedzialność i G – Ład Korporacyjny) to sposób oceniania przedsiębiorstw i wszelkich organizacji w oparciu o czynniki pozafinansowe odnoszące się do polityki środowiskowej, społecznej i ładu korporacyjnego w danej instytucji. Tworzone w ten sposób ratingi mają wpływ na to, czy inwestorzy zdecydują się na zakup akcji, udzielanie pożyczek i kredytów albo przekazanie darowizny organizacji pozarządowej. Co istotne, raportowanie ESG to instrument eliminowania potencjalnych konkurentów ubiegających się o kontrakty. To także sposób na bojkotowanie i karanie podmiotów, które odrzucają „postępową” agendę.
Globaliści, w tym władze Unii Europejskiej, liczą na to, że niepopularny program ideologiczny (jak np. promocja sodomii, transseksualizmu, aborcji, szeroko pojmowanego ekologizmu) uda się wdrożyć właśnie dzięki zaangażowaniu świata korporacyjnego i wymuszeniu na wszystkich przedsiębiorcach podążania zgodnie z postępową wizją transformacji społeczno-ekonomicznej.
Źródło: rp.pl
PR, AS







