Zwolennicy synodalności chcą wpłynąć na Zgromadzenie Eklezjalne w Rzymie. Przygotowali „mapę drogową”

Kosciol-synodalnosc.jpg
PCh24.pl / GS

Zwolennicy synodalności będą kształtować porządek obrad Zgromadzenia Eklezjalnego zaplanowanego na 2028 rok w Rzymie – zwraca uwagę „National Catholic Reporter”. Grupa osób zaangażowanych we wdrażanie procesu synodalnego w Europie w połowie września spotkała się w austriackim Wels, gdzie wypracowano „mapę drogową” dla watykańskiego Zgromadzenia Eklezjalnego.

Holenderska profesor prawa kanonicznego wykładająca na niemieckim Uniwersytecie w Erfurcie, Myriam Wijlens, która jest także konsultorką Sekretariatu Generalnego Synodu Biskupów w Rzymie, zaznacza, że „trwa prawdziwy dialog, szczególnie między katolikami z Europy Wschodniej i Zachodniej, którzy zyskują zaufanie, mierząc się ze swoimi bólami i obawami”. Wskazuje ona na potrzebę „pogłębienia wzajemnego zrozumienia”, aby możliwe było zjednoczenie całego kontynentu.

Kobieta nawiązała do niedawnego sympozjum, które odbyło się w dniach 14-17 września w zamku Puchberg w Wels w Austrii, a którego gospodarzem był Katolicki Prywatny Uniwersytet w Linzu. Wzięli w nim udział przedstawiciele 29 konferencji biskupów. W sumie zgromadziło ono około 180 osób, zarówno duchownych, jak i świeckich. W trakcie sympozjum skupiono się sposobach wdrażania procesu synodalnego zapoczątkowanego przez papieża Franciszka. To tam opracowano „mapę drogową” Zgromadzenia Eklezjalnego zaplanowanego w Rzymie w 2028 roku.

Zróbmy to razem!

- Jako Kościół zbyt często udzielamy odpowiedzi na pytania, których nikt nie zadał. Jesteśmy wzywani do wyjścia z naszego egocentryzmu i powrotu do rzeczywistości życia ludzi – mówiła austriacka teolog pastoralna Klara-Antonia Csiszar, koordynatorka procesu synodalnego. - Europa to nie tylko przestrzeń geograficzna. To przestrzeń skondensowanych doświadczeń, wojny i strachu, przemocy i ucieczki, polaryzacji i wyczerpania, utraty zaufania, samotności, nadużyć i religijnego wyobcowania. Ale Europa to także przestrzeń wielkiej tęsknoty: za pokojem, wspólnotą, godnością, sprawiedliwością i nadzieją – podkreśliła.

Podczas sympozjum swoje prelekcje mieli kontrowersyjny duchowny o. Tomas Halik, jezuita teolog o. Christoph Theobald oraz wiedeński socjolog religii o. Paul Zulehner.

Sympozjum przybrało charakter rzymskiego Synodu o synodalności. Utworzono 21 okrągłych stołów, którego uczestnicy prowadzili „rozmowy w Duchu” i przedstawili raporty na temat „konsultacji, odpowiedzialności, podejmowania decyzji i rozliczalności”. Trafią one do przywódców Kościoła do dalszej „oceny i rozeznania”.

Sympozjum sponsorowała szwajcarska Rada Konferencji Episkopatów Europy, której przewodniczy arcybiskup Litwy Gintaras Grusas. Oprócz tego wsparli je wiceprzewodniczący kardynał Jean-Claude Hollerich z Luksemburga i kardynał Ladislav Nemet z Serbii. Ten ostatni wzywał do przezwyciężenia „strachu przed demokracją”. Spotkanie miało status formalny.

Myriam Wijlens, która od 2008 roku pełni funkcję w watykańskiej Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan zaznaczyła, że celem sympozjum było przedstawienie „wspólnej wizji tego, gdzie się znajdujemy i co musimy zrobić” w Kościele.

Owa „wspólna wizja” zasadza się na popieraniu zasady synodalności, która wciąż oczekuje na zatwierdzenie przez Watykan. Tymczasem została ona zakwestionowana przez konserwatywne episkopaty w niektórych krajach Europy Wschodniej, zwłaszcza w Polsce. Zastrzeżenia wynikają m.in. z braku klarownej definicji synodalności oraz obaw, że jej nieprecyzyjne rozumienie może prowadzić do podważenia autorytetu biskupów.

Ponadto, wielu duchownych jest przerażonych tym, co się dzieje w Niemczech, gdzie w imię tej zasady wzywa się do ​​wyświęcania kobiet na diakonise, ponownego rozważenia kwestii celibatu kapłańskiego i stosunku do homoseksualizmu. Kilka niemieckich diecezji sprzeciwiło się nawet instrukcjom Watykanu, zezwalając na ceremonie błogosławienia związków osób tej samej płci.

Podczas sympozjum przewodniczący Konferencji Biskupów Niemieckich, bp Heiner Wilmer zdecydowanie poparł zasadę synodalności, podobnie jak jego austriacki odpowiednik abp Franz Lackner.

W czerwcu 2026 r. Centralny Komitet Niemieckich Katolików odrzucił oświadczenie Watykanu zakazujące świeckim wygłaszania kazań podczas Mszy. Twierdzono, że jest to sprzeczne z duchem synodalności.

Z koeli we wrześniu niemiecki ruch „Jesteśmy Kościołem” ostrzegł, że cierpliwość świeckich wobec „tradycyjnych struktur hierarchicznych” „wyczerpała się”. W tym samym czasie austriacka sieć Akcji Katolickiej kierowana przez świeckich domagała się „zgromadzeń synodalnych” w każdej diecezji.

Wijlens zasugerowała, że dalsze spotkania będą potrzebne, aby nadać „synodalności” głębszy sens, taki, jak mają kwestie nieomylności papieża.

„Mapa drogowa” wypracowana w austriackim Wels, która zostanie zaprezentowana w Watykanie, ma zawierać sugestie dotyczące „odnowionej kultury posługi i służby” oraz „słuchania, wspierania, przejrzystości i odpowiedzialności”, a jednocześnie zajmować się „zagadką struktur i kultury przywództwa”, oferując nowe formy „coachingu zawodowego”.

Mapa ma promować powołanie „europejskiego forum kościelnego do interpretacji znaków czasu”, w którym będą brać udział nie tylko katolicy, ale również innowiercy.

Siostra Nathalie Becquart, francuska teolog pracująca w sekretariacie generalnym synodu, zapewniła, że synodalna droga Kościoła „wkracza w nową fazę” pod przewodnictwem papieża Leona XIV, który polega na niej, aby wspierać pokój i „służyć misyjnej odnowie Kościoła”.

Inni uczestnicy sympozjum uważają, że ​​proces synodalny powinien ewoluować, umożliwiając ludowi Bożemu „uczenie się przez działanie” w różnych krajach i na różnych kontynentach. Wynika to stad, że synodalność wciąż nie ma ustalonej formuły i ma się rozwijać „w miarę postępów”.

Źródło: ncronline.org

AS

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: