25 maja 2018

Chrześcijanie i muzułmanie wierzą w tego samego Boga?

(fot. Pawel L. Terlikowski/Forum)

Dogmat o Trójcy Świętej to podstawowa prawda chrześcijańska. Odrzucają ją jednak zarówno wyznawcy judaizmu, jak i islamu. Choć istnieją pewne podobieństwa między wiarą chrześcijan i muzułmanów, to współcześnie zapomina się o istotnych różnicach. Te zaś dotyczą zarówno natury Boga, stosunku do Chrystusa, jak i etyki. Warto więc je przywołać, zaczynając właśnie od Trójcy Świętej. Odpowiadamy na kolejne wątpliwości w ramach cyklu „Błędy współczesności”.

 

Bóg chrześcijański jest jeden, lecz w trzech Osobach. Jak bowiem uczy Katechizm „tajemnica Trójcy Świętej stanowi centrum wiary i życia chrześcijańskiego. Jest tajemnicą Boga w sobie samym, a więc źródłem wszystkich innych tajemnic wiary oraz światłem, które je oświeca. Tajemnica ta jest najbardziej podstawowym i istotnym nauczaniem w hierarchii prawd wiary. Cała historia zbawienia nie jest niczym innym, jak historią drogi i środków, przez które prawdziwy i jedyny Bóg, Ojciec, Syn i Duch Święty, objawia się, pojednuje i jednoczy ze sobą ludzi, którzy odwracają się od grzechu” (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 234 / opoka.org.pl).

 

Tymczasem według islamu pojęcie Trójcy Świętej podpada pod szczególnie ciężki grzech szirk – dodawanie Bogu współtowarzyszy. Jak czytamy w Koranie „zaprawdę, Bóg nie przebacza tym, którzy Jemu dodają współtowarzyszy, podczas gdy On przebacza, komu chce, mniejsze grzechy. A kto dodaje Bogu współtowarzyszy, ten wymyślił grzech ogromny” (Koran 4;48 / wersja online islam-katowice.pl)

 

Bóstwo i Zbawczość Chrystusa – odrzucone przez islam

Pismo Święte uczy, że zbawienie osiąga się dzięki Chrystusowi. „Niech będzie wiadomo wam wszystkim i całemu ludowi Izraela, że w imię Jezusa Chrystusa Nazarejczyka – którego ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych – że przez Niego ten człowiek stanął przed wami zdrowy. On jest kamieniem, odrzuconym przez was budujących, tym, który stał się głowicą węgła. I nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” – czytamy (Biblia Tysiąclecia, Dz 4;10-12).

 

Ponadto zgodnie z Pismem Świętym Chrystus i nauką Kościoła Chrystus jest jedną z Osób Boskich. Jak powiedział Tomasz Didymos Pan mój i Bóg mój”. (Biblia Tysiąclecia, J 20:28)

 

Katechizm zaś precyzuje, że „Syn Boży stał się prawdziwie człowiekiem, pozostając prawdziwie Bogiem. Jezus Chrystus jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem” (Katechizm Kościoła Katolickiego n. 464 / opoka.org.pl).

 

Tymczasem islam wbrew Kościołowi odrzuca Bóstwo Chrystusa. Ponadto w surze 5 pojawia się groźba potępienia za wiarę w tego, kto jest według Biblii jedynym Zbawicielem. Trudno o większe sprzeczności teologiczne!

 

Jak czytamy w Koranie „nie uwierzyli ci, którzy powiedzieli: Zaprawdę, Bóg – to Mesjasz, syn Marii!. A Mesjasz powiedział: Synowie Izraela! Czcijcie Boga, mojego Pana i waszego Pana! Oto, zaprawdę, kto daje Bogu współtowarzyszy, temu Bóg zabronił wejścia do Ogrodu! Jego miejscem schronienia będzie ogień. A niesprawiedliwi nie będą mieli żadnych pomocników!” (Koran 5; 72 / wersja online islam-katowice.pl).

 

Chrześcijański Bóg nie może czynić zła

W chrześcijaństwie nie do pomyślenia jest czynienie zła przez Stwórcę. Jak czytamy na kartach Pisma Świętego „jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego” (Biblia Tysiąclecia, 2 Tym 2,13).

 

„Bóg nie jest jak człowiek, by kłamał, nie jak syn ludzki, by się wycofywał. Czyż On powie coś, a nie uczyni tego, lub nie wykona tego, co oznajmił?” (Biblia Tysiąclecia, Lb 23,19).

 

Jak uczy Katechizm „Bóg w żaden sposób, ani bezpośrednio, ani pośrednio, nie jest przyczyną zła moralnego. Dopuszcza je jednak, szanując wolność swego stworzenia, i w sposób tajemniczy potrafi wyprowadzić z niego dobro”.

 

„Z największego zła moralnego, jakie kiedykolwiek mogło być popełnione, z odrzucenia i zabicia Syna Bożego, spowodowanego przez grzechy wszystkich ludzi, Bóg, w nadmiarze swojej łaski, wyprowadził największe dobro: uwielbienie Chrystusa i nasze Odkupienie. Zło nie staje się jednak mimo to dobrem” (Katechizm Kościoła Katolickiego, n. 311-312 / opoka.org.pl).

 

Tymczasem islamski Allah wydaje się „znajdować” poza moralnym dobrem i złem. Można sobie zatem wyobrazić, że nakaże czynić nawet na przykład bałwochwalstwo.

 

Uzasadniając tę tezę Benedykt XVI podczas swojego wykładu powołał się na fragment późnośredniowiecznego dialogu między bizantyjskim cesarzem Manuelem II Paleologiem, a wykształconym Persem zredagowany przez profesora Theodore’a Kohury’ego.

 

„Decydującym stwierdzeniem” – mówił Benedykt XVI „w tej argumentacji przeciwko nawracaniu przemocą jest to, że niedziałanie zgodnie z rozumem jest czymś sprzecznym z naturą Bożą. Redaktor, Theodore Khoury, zauważa: „dla cesarza, bizantyńczyka ukształtowanego przez filozofię grecką, to stwierdzenie jest oczywiste samo w sobie. Ale dla nauczania muzułmańskiego, Bóg jest całkowicie transcendentny. Jego wola nie jest związana żadnymi naszymi kategoriami, nawet kategorią racjonalności.

 

Tu Khoury cytuje dzieło znanego francuskiego islamisty R. Arnaldeza, który wskazuje, że Ibn Hazn posunął się do twierdzenia, że Bóg nie jest związany nawet swoim własnym słowem i że nic nie mogłoby go zmusić, aby objawił nam prawdę. Gdyby taka była wola Boża, to możliwe, że musielibyśmy nawet praktykować bałwochwalstwo”.

(Przemówienie Benedykta XVI na Uniwersytecie w Ratyzbonie (Regensburg) 12.09.2006 r. / opoka.org.pl)

 

W rzeczywistości Koran nakłania do niemoralnego postępowania, w tym używania okrutnej przemocy. Na przykład w surze 5 czytamy, że „zapłatą dla tych, którzy zwalczają Boga i Jego Posłańca i starają się szerzyć zepsucie na ziemi, będzie tylko to, iż będą oni zabici lub ukrzyżowani albo też obetnie im się rękę i nogę naprzemianległe, albo też zostaną wypędzeni z kraju. Oni doznają hańby na tym świecie i kary bolesnej w życiu ostatecznym” (Koran 5,33 / wersja online islam-katowice.pl).

 

Racjonalność chrześcijańskiego Boga a koncepcja islamska

Bóg chrześcijański to Byt racjonalny. Jak zauważył Benedykt XVI „z pewnością miłość przekracza wiedzę i dlatego zdolna jest więcej dostrzec niż sama myśl (por. Ef 3,19), niemniej jednak w dalszym ciągu jest to miłość Boga, który jest logosem. Skutkiem tego, chrześcijański kult jest logike latreia, kultem w zgodzie z wiecznym Słowem i naszym rozumem” (por. Rz 12,1). (Przemówienie Benedykta XVI na Uniwersytecie w Ratyzbonie (Regensburg) 12.09.2006 r. / opoka.org.pl)

 

Pewne dogmaty, jak na przykład ten o Trójcy Świętej są niepojęte ludzkim rozumem, co należy pokornie przyznać. Nie oznacza to jednak ich nieracjonalności. Jak zauważył Jan Paweł II „ta prawda, którą Bóg objawia nam w Jezusie Chrystusie, nie jest sprzeczna z prawdami, do jakich można dojść drogą refleksji filozoficznej. Przeciwnie, te dwa porządki poznania prowadzą do pełni prawdy. Jedność prawdy jest podstawowym postulatem ludzkiego rozumu, wyrażonym już w zasadzie niesprzeczności. Objawienie daje pewność tej jedności, ukazując, że Bóg Stwórca jest także Bogiem historii zbawienia.

 

Ten sam jedyny Bóg jest fundamentem oraz rękojmią poznawalności i racjonalności naturalnego porządku rzeczy, na którym z ufnością opierają się ludzie nauki, oraz objawia się jako Ojciec naszego Pana Jezusa Chrystusa. (por. Kol 1, 17)”. (Jan Paweł II, Fides et Ratio, n. 34 / opoka.org.pl)

 

Benedykt XVI podczas swojego wykładu, powołał się na fragment późnośredniowiecznego dialogu między bizantyjskim cesarzem Manuelem II Paleologiem a wykształconym Persem zredagowany przez profesora Theodore’a Kohury’ego.

 

Zwrócił uwagę, że o ile chrześcijański Bóg jest Rozumem (Logos), o tyle islamski Allah znajduje się raczej ponad rozumem. Jak powiedział „decydującym stwierdzeniem w tej argumentacji przeciwko nawracaniu przemocą jest to, że niedziałanie zgodnie z rozumem jest czymś sprzecznym z naturą Bożą.

 

Redaktor, Theodore Khoury, zauważa: dla cesarza, bizantyńczyka ukształtowanego przez filozofię grecką, to stwierdzenie jest oczywiste samo w sobie. Ale dla nauczania muzułmańskiego, Bóg jest całkowicie transcendentny. Jego wola nie jest związana żadnymi naszymi kategoriami, nawet kategorią racjonalności”.

(Przemówienie Benedykta XVI na Uniwersytecie w Ratyzbonie (Regensburg) 12.09.2006 r. / opoka.org.pl).

 

Bóg z nami kontra pozaświatowe Bóstwo

Wcielenie Drugiej Osoby Trójcy Świętej oznacza, że Stwórca przebył nieskończoną drogę, zniżył się do ludzi, by ich odkupić. Takie „uniżenie” Boga, świadczące o bezmiarze jego miłości jest obce islamowi. Pokazuje to nawet analiza imion Allaha nadawanych mu w Koranie.

 

Jak zauważył Jan Paweł II „całe to bogactwo samoobjawienia się Boga, które stanowi dziedzictwo Starego i Nowego Przymierza”, pisał św. Jan Paweł II w książce „Przekroczyć próg nadziei”, „w jakiś sposób zostało w islamie odsunięte na bok. Bóg Koranu obdarzany zostaje najpiękniejszymi imionami, jakie zna ludzki język, ale ostatecznie jest to Bóg pozaświatowy, Bóg, który pozostaje tylko Majestatem, a nie jest nigdy Emmanuelem, Bogiem-z-nami. Islam nie jest religią odkupienia” (Jan Paweł II, Przekroczyć Próg Nadziei).

 

Etyka – chrześcijańska monogamia kontra dopuszczenie poligamii przez islam

Do różnic w wierze chrześcijańsko-islamskiej należą też kwestie etyczne, w tym koncepcje małżeństwa. Wszak zgodnie z nauką Nowego Testamentu Chrystus wymaga monogamii. Jak czytamy w Biblii „lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo”. (Biblia Tysiąclecia / Mk 10; 6-12)

 

Tymczasem Koran dopuszcza poligamię. Jak czytamy w świętej księdze islamu „a jeśli się obawiacie, iż nie będziecie sprawiedliwi względem sierot… Żeńcie się zatem z kobietami, które są dla was przyjemne – z dwoma, trzema lub czterema. Lecz jeśli się obawiacie, że nie będziecie sprawiedliwi, to żeńcie się tylko z jedną albo z tymi, którymi zawładnęły wasze prawice. To jest dla was odpowiedniejsze, abyście nie postępowali niesprawiedliwie”. (Koran, Sura 4,3 / wersja online dostępna na stronie islam-katowice.pl).

 

 

mjend

 

 

Inne teksty cyklu #błędy współczesności:

 

Zaczynamy cykl #błędy współczesności. Bo nauka Kościoła jest wieczna! 

Ubóstwienie ubóstwa. Czy bieda wystarczy do zbawienia?

Ekumenizm ponad wszystko?

Przede wszystkim filantropia?

„Starsi bracia” ważniejsi niż Prawda?

Miłość to tylko uczucie?

„Dobroludzizm”. Czy istnieje szczęście bez Boga?

Zbawienie należne z automatu?

Protestantyzm równie dobry co katolicyzm?

Zgubne konsekwencje odrzucenia prymatu Piotra

Czy komunizm można pogodzić z chrześcijaństwem?

Biedny Kościół? Nie tędy droga?

Czy to możliwe, aby piekło nie istniało?

Katoliccy nauczyciele mają nauczać po laicku?

Czy chrzestny może być niewierzący lub „niepraktykujący”?

Obrona własności prywatnej nie ma nic wspólnego z religią?

Bezżenność dla Królestwa – przeżytek i okrucieństwo?

Wiara w cuda – znak staroświeckości czy pobożności rozumnej?

Misje. Działanie na rzecz praw człowieka czy nawracanie?

 

  

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie