9 października 2021

Nie ma drogi powrotnej. Białoruskie służby zmuszają migrantów do szturmowania granicy z Polską

(fot. Twitter / Straż Graniczna)

„Białorusini blokują powrót migrantów do domu i zmuszają ich do nielegalnego przekraczania granicy z Polską”, poinformowało w piątek Ministerstwo Obrony Narodowej, powołując się na rozmowy z irackimi imigrantami przy granicy polsko-białoruskiej.

Tylko w ciągu ostatnich 24 godzin Straż Graniczna odnotowała 523 takie próby. Zatrzymano 35 nielegalnych imigrantów – wszyscy to obywatele Iraku. W czwartek z kolei białoruskie służby oddały strzały w kierunku polskich żołnierzy wspomagających oficerów Straży Granicznej. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Z rozmów przeprowadzonych z zatrzymanymi w ciągu ostatniej doby imigrantami wynika, że Białoruś blokuje ich powrót do ojczyzny. – Chcielibyśmy wrócić do Iraku – powiedział jeden z nich. – Białoruś nie pozwala nam się wycofać. Polska nie pozwala nam przejść – mówił. W rozmowie z polskim funkcjonariuszem, przekonywał, że „Białoruś nie pozwala im wrócić”.

Wesprzyj nas już teraz!

Rzecznik Straży Granicznej Ppor. Anna Michalska, zapytana w piątek na konferencji prasowej, jak strona polska odpowiada na prowokacje na granicy ze strony Białorusi, zapewniła, że „polscy pogranicznicy nie dają się sprowokować”, bo wiedzą, że bardziej eskalowałoby to emocje. – Oczywiście, jeżeli będzie potrzeba, będziemy reagowali, ale w tej chwili staramy się zachować zimną krew – zaznaczyła.

Podkreśliła też, że służby funkcjonariuszy są obecnie bardzo trudne i wiążą się z dużym napięciem i stresem. – Na razie są to tylko atrapy bomb, strzały prawdopodobnie ze ślepej amunicji, więc oby tylko się na tym skończyło – dodała rzeczniczka SG.

 

Źródło: tvp.info

TK

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(9)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie

Udostępnij przez