19 lipca 2016

Niemcy: Nastoletni Afgańczyk zaatakował siekierą pasażerów pociągu. Są poważnie ranni

(© Merlin Meuris / Reporters Reporters / GYS / Forum )

Do dramatu doszło na trasie podmiejskiego pociągu łączącego Wurzburg oraz Ochsenfurt, gdzie zaledwie 17 – letni Afgańczyk zaatakował współpasażerów siekierą oraz nożem. Jak informuje niemieckie ZDF, napastnik atakował z szaleńczą furią i uderzał na oślep, a także krzyczał „Allahu Akbar”. Ranił piąć osób, cztery z nich są w stanie ciężkim, natomiast ponad 14 znajduje się w głębokim szoku. Policja zastrzeliła mężczyznę, dzięki czemu prawdopodobnie nie doszło do poważniejszej tragedii.

Atak młodocianego Afgańczyka nastąpił w pociągu w pobliżu bawarskiego miasta Wurzburg. Frankfurt Allgemeine informuje, że trzy osoby, którym mężczyzna zadał ciosy znajdują się w bardzo poważnym stanie i zostały przewiezione do szpitala. Napastnik miał uderzać ofiary siekierą i ciąć nożem. W tym momencie trudno ocenić czy atak był szaleńczym wybrykiem, czy też zaplanowanym zamachem terrorystycznym z użyciem broni białej. Niemieckie media podkreślają, że mogłoby dojść do dużo większej tragedii gdyby nie interwencja policji. Mężczyzna po dokonania ataku, wysiadł z pociągu na stacji Heidingsfeld, gdzie natknął się na funkcjonariuszy policji z jednostki antyterrorystycznej, którzy zastrzelili agresywnego Afgańczyka.

Miejscowe władze przyznają, że wszystko wskazuje na to, że atak miał podłoże religijne, a napastnik był islamistą. Joachim Herrmann, rzecznik niemieckiego ministerstwa spraw wewnętrznych informuje, że napastnik prawdopodobnie mieszkał w pobliskim obozie dla imigrantów, który znajduje się w miejscowości Ochsenfurt.

 

Polizei will sich jeden Moment bei meinem Kollegen melden. Noch ist kein Amoklauf bestätigt. #würzburg pic.twitter.com/CLZtTgPpXB

— Christian Hüther (@huethi89) 18 lipca 2016

Źródło: bild.de, washingtonpost.com

POz

Wesprzyj nas!

Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.

Udostępnij
Komentarze(0)

Dodaj komentarz

Anuluj pisanie