Bruksela wspiera zamach stanu w Polsce? Tusk z pełnym poparciem Komisji Europejskiej

Do polskich władz należy zapewnienie, aby Trybunał Konstytucyjny mógł funkcjonować zgodnie z polską konstytucją oraz z poszanowaniem odpowiedniego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej - przekazała PAP w sobotę wieczorem rzeczniczka Komisji Europejskiej Louise Bogey.
Zapewniła, że Komisja uważnie śledzi ostatnie wydarzenia dotyczące TK. - Powołanie ośmiu nowych członków Trybunału Konstytucyjnego mieści się w konstytucyjnych kompetencjach Sejmu, co potwierdziła Komisja Wenecka w swojej opinii z 13 października 2026 r. - przypomniała rzeczniczka KE w przekazanym PAP oświadczeniu.
- Ponadto 5 maja 2026 r. Europejski Trybunał Praw Człowieka wydał środki tymczasowe, zobowiązujące właściwe polskie organy do powstrzymania się od utrudniania sędziom – powołanym przez Sejm w marcu 2026 r. – objęcia urzędu oraz wykonywania obowiązków sędziowskich - dodała.
Oświadczenie rzecznik KE oznacza, że nielegalne działania sejmowych nominatów, pozbawiających władzy obecne kierownictwo TK i przejmujących siedzibę instytucji w asyście policji, odbywają się z pełnym poparciem instytucji unijnych.
Tymczasem jak przypominali jeszcze w październiku 2025 r. doradcy prezydenta Karola Nawrockiego, orzeczenia instytucji unijnych w tej sprawie nie mają w Polsce wiążącej mocy prawnej.
Do kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym doszło po ogłoszeniu w piątek na stronach TK przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Osobą kierującą pracami Trybunału ogłosiła się wybrana przez Sejm sędzia Anna Korwin-Piotrowska, która w asyście policji wtargnęła do siedziby instytucji.
Wobec tych zdarzeń w piątek wieczorem prezydent Nawrocki przerwał lot do Senegalu i w nocy przyjechał do siedziby TK. Po opuszczeniu TK Nawrocki ogłosił zwołanie pilnych konsultacji z udziałem sił parlamentarnych, argumentując, że doszło do naruszenia porządku konstytucyjnego. Z kolei Tusk oświadczył, że „przywracanie rządów prawa jest naszym obowiązkiem”.
PAP
oprac. PR







