„Będziesz siedział”. Komentarze po orędziu Donalda Tuska do narodu

W sobotę wieczorem premier Donald Tusk zabrał głos pierwszy raz od próby siłowego przejęcia Trybunału Konstytucyjnego. Odrzucając wszelkie formy kompromisu zapowiedział, że jego obowiązkiem jest „zapewnienie bezpieczeństwa i warunków do pracy” gremium, któremu przewodzi Anna Korwin-Piotrowska. Orędzie szefa rządu zostało ostro skrytykowane w mediach społecznościowych.
Premier nocną próbę przejęcia Trybunału Konstytucyjnego przez sejmowych nominatów w asyście policyjnych oddziałów prewencji nazwał „sobotnimi wydarzeniami”. Wyraził nadzieję, abyśmy podobnych scen „nie musieli już w Polsce nigdy oglądać”. Wiele miejsca poświęcił prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, którego oskarżył o rzekomą fizyczną napaść na sędzię Annę Korwin-Piotrowską, uznającą się za przewodniczącą gremium.
„Państwo prawa tym różni się od prawa dżungli, że o racji nie decydują mięśnie i chamstwo. W państwie prawa sędzia, choćby była to filigranowa kobieta, nie ustępuje przed agresorem i osiłkiem (...) w państwie prawa polityk nie może wchodzić na teren sądu czy trybunału i zastraszać sędziów, nawet jeżeli jest prezydentem” - powiedział, atakując bezpośrednio prezydenta Nawrockiego.
Premier zdecydowanie odrzucił wszelkie formy kompromisu ws. obecnego kryzysu, porównując sytuację do dzielenia łupu pomiędzy złodzieja i jego ofiarę. W jego ocenie policja została zaatakowana przez „grupę aktywistów i polityków z PiS-u i Konfederacji”. Sprzeciw wobec nielegalnych działań sejmowych nominatów i ich politycznych pełnomocników określił działaniem w interesie Kremla, a samą akcję - wspieraną przez „ruskie boty”.
Tusk zapowiedział dalsze wspieranie uzurpatorów. „Jestem pewien, że Trybunał Konstytucyjny zacznie działać tak jak powinien, w pełni niezależnie - także ode mnie, samorządnie i zgodnie z Konstytucją. Zadaniem władzy wykonawczej, a więc moim, jest zapewnienie mu bezpieczeństwa i warunków do pracy. I ze swojego zadania zamierzam się wywiązać” - konkludował polityk.
W Polsce prawo wygra z przemocą. https://t.co/t4lvZYeIGP
— Donald Tusk (@donaldtusk) October 31, 2026
Słowa premiera wywołały powszechną krytykę w mediach społecznościowych. Szefowi rządu zarzucono m.in. hipokryzję, czy mijanie się z podstawowymi faktami, jak choćby brak podstawy prawnej do odsunięcia obecnego prezesa TK Bogdana Święczkowskiego przez Annę Korwin-Piotrowską, która przejęła władzę w instytucji formalnie nie będąc sędzią TK (nie złożyła ślubowania w obecności Prezydenta RP).
- Donald Tusk jako patologiczny kłamca właściwie przez całe to orędzie kłamał. Trudno znaleźć tam słowo, czy wyraz, czy zdanie, które byłoby prawdziwe, żeby oddawało rzeczywistość faktyczną albo rzeczywistość prawną. Donald Tusk jest politycznym, patologicznym kłamcą, który podpalając Polskę, podpalając Trybunał Konstytucyjny w tym sensie ustrojowym udaje, że jest tym, który chce gasić i krzyczy, i tym, który ma ostrzegać przed tym pożarem - ocenił w Telewizji Republika szef KPRP Zbigniew Bogucki.
„Nie ma bardziej bezczelnej osoby w Polsce niż Donald Tusk” - napisał na X lider Konfederacji, Sławomir Mentzen. „Prawo w końcu wygra i wtedy zostaniecie postawieni przed Trybunałem Stanu, a eurokraci już spisali was na straty i nikt z pomocą nie przyjdzie” - dodał jego partyjny kolega, Marcin Możdżonek, przypominając, że pod budynkiem w większości protestowali zaangażowani polscy obywatele.
„W orędziu zmieściły się sugestie zdrady, rosyjskie boty i kpiny z „symetrystów”. Zabrakło wyjaśnienia, kto i na jakiej podstawie mógł odsunąć kierownictwo TK (...) Przemoc trzeba potępić, a sędziów chronić. To obowiązek państwa. Nie jest nim przekonywanie obywateli, że każda decyzja władzy automatycznie oznacza przywracanie praworządności” - napisał z kolei były poseł KO, Marcin Józefaciuk.
„Dlatego za pomocą przemocy łamiecie prawo i przejmujecie Trybunał Konstytucyjny. Za pomocą przemocy wprowadzacie swoich ludzi i niszczycie organ, który stoi Wam na drodze do totalniactwa. Prawo rzeczywiście wygra z przemocą. Prawo wygra z Wami. Już niedługo” - podkreślił polityk Konfederacji Konrad Berkowicz.
„Naruszenie nietykalności Prezydenta RP faktycznie było nieznanym do tej pory aktem przemocy. Zatrzymaliście już winnych czy też "praworządność" jest tylko dla "swoich"?” - zauważyła z kolei Klaudia Domagała.
W ocenie Michała Wosia, posła PiS i byłego wiceministra środowiska, Donald Tusk swoim orędziem „przyznaje się do sprawstwa kierowniczego zbrodni zamachu stanu”. Paulina Matysiak, była członek Partii Razem nawiązując do słynnych słów Tuska z kampanii wyborczej z 2023 r. skomentowała, że rząd przywraca prawo „tak jak wy je rozumiecie”.
Źródło: X / Donald Tusk
PR







