Do jakiego kraju przyjeżdża Leon XIV? Stan katolicyzmu we Francji

forum-1135596616(1).jpg
fot. Matteo Minnella / Reuters / Forum

Z okazji wizyty papieża w dniach 25–28 września ukazały się dwa dokumenty przedstawiające stan francuskiego katolicyzmu. Są to: raport Europejskiego Centrum Prawa i Sprawiedliwości (ECLJ) zatytułowany „Cierpienie i nadzieja Kościoła we Francji” oraz statystyki opublikowane przez Watykan. Wniosek jest raczej smutny. Pomimo oznak ożywienia religijnego, rosnącej liczby pielgrzymów, chrztów dorosłych, większej widoczności młodych katolików, jest to ciągle „odrabianie” olbrzymich strat. Dane pokazują jeszcze większą aktualność słynnego pytania Jana Pawła II z czerwca 1980 roku, zadanego w La Bourget – „Najstarsza córo Kościoła, co zrobiłaś ze swoim chrztem?”.

Statystyka 

Tydzień przed pielgrzymką Leona XIV Stolica Apostolska opublikowała „Ramy statystyczne i duszpasterskie Kościoła katolickiego we Francji 1980–2024”, ujawniając skalę załamania się w tym okresie katolicyzmu w kraju nad Sekwaną. Podstawowe dane są przerażające: spadek o 68% liczby księży, spadek o 72% liczby parafii, spadek liczby katolików z 84,7% do 74,9% w całej populacji i wreszcie ogólny spadek chrztów z 513 000 do 186 000 rocznie. Wystarczyły 34 lata, chociaż korzenie tego regresu tkwią jeszcze w rewolucji francuskiej, a współcześnie w rewolucji 1968 roku; w lewicowym zakręcie wielu kapłanów po soborze watykańskim II oraz źle pojętej idei „uwspółcześniania” Kościoła. Doszły do tego procesy sekularyzacji, napływu muzułmanów i innych nieprzywiązanych do cywilizacji europejskiej migrantów (30% dzieci urodzonych w 2025 roku miało korzenie pozaeuropejskie) czy udane wypchnięcie Kościoła z przestrzeni publicznej w imię laickości Republiki.

Umiarkowany optymizm i laickość

Wszystkie te fakty przedstawia i analizuje także raport ECLJ. Autorzy stwierdzają, że jego celem „nie jest jednak zamykanie katolików w mentalności ofiary”, ale „chodzi o pomoc w zmianie nastawienia: o uwolnienie się od ducha klęski i uległości wobec świata oraz o podjęcie obrony praw i wolności Kościoła i Boga w społeczeństwie”. Chociaż „społeczeństwo rozpada się na naszych oczach, a upadek Francji pogłębia się z roku na rok, Kościół – w cudowny sposób – odnajduje nowe siły pośród ruin. To nie same ruiny przyciągają tysiące młodych ludzi, którzy się nawracają, lecz pragnienie odnowy wszystkiego w Chrystusie” – czytamy we wstępie do raportu.

Zróbmy to razem!

Katolicy stali się już mniejszością we francuskim społeczeństwie, ale „zachowują nadzieję, ożywiani wiarą, nadzieją i miłością oraz ubogaceni ogromnym dziedzictwem chrześcijaństwa”. Francja nie jest jedynym krajem przechodzącym proces sekularyzacji. Żyje w niej za to jedyny europejski naród katolicki, który sam z siebie wielokrotnie prześladował Kościół, mordował duchownych, wypędzał zakony, konfiskował majątek kościelny i zakazywał działalności apostolskiej. Prześladowania powracające w różnych formach od 1790 roku, pozostawiły w katolikach traumę.

Ta sama Francja – „najstarsza córka Kościoła” – wydała rzesze świętych i misjonarzy. Z tej dychotomii narodziła się Republika, oparta na odrzuceniu tożsamości religijnej, stanowiąca dziś fundament państwa i zdefiniowana w opozycji do katolickiej Francji. Raport przypomina tu słowa świętego Piusa X o „odkatolicyzowaniu Francji”. Z tego rewolucyjno-masońskiego ducha zrodziła się słynna ustawa z 1905 roku, wprowadzająca rozdział Kościoła od świeckiej władzy publicznej: Obowiązuje do dziś jako podstawa francuskiego „laicyzmu”, ale zależnie od epoki bywa rozmaicie interpretowana.

Po I wojnie światowej katolikom przywrócono pewne prawa za ich „daninę krwi”. Kościół nie godził się jednak z masońską laïcité (świeckością). Jeszcze w 1925 roku Zgromadzenie Kardynałów i Arcybiskupów Francji oświadczyło, że idea ta „godzi w niezbywalne prawa Boga”, a laicyzm wynika z ateizmu i do niego prowadzi. Po Soborze Watykańskim II (1962–1965), Kościół we Francji pogodził się z tym systemem politycznym. Próbował znaleźć w nim swoje miejsce, dążąc do pojednania i interpretując inkluzywnie koncepcję laïcité, bez antyreligijnego charakteru. W 2005 roku – w stulecie ustawy o rozdziale „Kościołów” od państwa – episkopat francuski zdefiniował to pojęcie jako „bezwyznaniowy charakter państwa i brak jego kompetencji w sprawach wiary religijnej”, dodając, że „taka koncepcja laïcité zapewnia wolność sumienia i gwarantuje swobodę praktyk religijnych”.

Już jednak 10 lat później, w 2015 roku, francuscy biskupi ubolewali nad „istnieniem w naszym kraju nurtu myślowego dążącego do przejścia od państwa świeckiego do sekularyzacji społeczeństwa. Niektórzy chcieliby, aby wszystkie aspekty życia społecznego miały charakter świecki, a obywatele wierzący wyrażali swoją wiarę i żyli nią wyłącznie w sferze ściśle prywatnej”.

Zerwanie z chrześcijańską tożsamością?

W praktyce oznaczało to odrzucenie konotacji religijnych w kulturze, etyce, a w wymiarze instytucjonalnym kościoły, wyznaniowe szkoły i szpitale poddawane są coraz większej kontroli państwa. Katolickie instytucje użyteczności publicznej mierzą się z silną presją polityczną i finansową i naciskiem na sekularyzację. Tworzone są przeszkody w nauczaniu zasad moralności przez placówki oświatowe, a na jednostki medyczne wywierana jest presja w celu przeprowadzania w nich zabiegów sprzecznych z etyką i wiarą.

Katolicy coraz częściej padają też ofiarą profanacji miejsc kultu oraz przemocy słownej i fizycznej. Raport ECLJ szczegółowo opisuje wzrost liczby aktów antychrześcijańskich. Analizuje też prawne ograniczenia wolności religijnej, w tym przejawy niszczenia odrębności szkół katolickich i placówek medyczno-opiekuńczych. Jak oceniają autorzy opracowania, ostatnie lata upłynęły we Francji pod znakiem powrotu do „walczącego laicyzmu”. Obserwujemy bowiem zaostrzenie kontroli nad wolnością słowa i programami nauczania, wprowadzenie obowiązkowej edukacji seksualnej sprzecznej z katolickim nauczaniem moralnym, a nawet zakazem nauczania domowego. Dodajmy jeszcze wpisanie prawa do aborcji do Konstytucji czy procedowanie ustawy o eutanazji, do której próbowano zmuszać także katolickie placówki opiekuńcze.

Raport ECLJ pokazuje konkretne dowody na zerwanie z chrześcijańską tożsamością. Zdaniem autorów, kraj „doświadcza nie tylko spadku praktyk religijnych, ale wręcz załamania katolicyzmu – procesu, który osiągnął punkt krytyczny w połowie lat 60. XX wieku”. Zmiana ta wykracza poza sferę indywidualnych przekonań i „uderza w same kulturowe i antropologiczne fundamenty francuskiego społeczeństwa i chociaż Francja zachowuje zewnętrzne przejawy cywilizacji chrześcijańskiej (kościoły, święta, zabytki architektury), stopniowo utraciła swoją duchową istotę – samą wiarę”.

Dalej jest mowa o trzech poziomach tego „procesu rozpadu”. Są to: „załamanie przekazu” – wiara nie jest już przekazywana z pokolenia na pokolenie; zanik praktyk religijnych i „pustynnienie duszpasterskie” (kryzys powołań kapłańskich). Raport dodaje, że „istnieje silny związek między spadkiem wiary a antropologiczną przemianą francuskiego społeczeństwa, zachodzącą od lat 60.: spadkiem liczby małżeństw sakramentalnych; osłabieniem pragnienia posiadania dzieci pod wpływem czynników materialnych, ekologicznych i kulturowych; normalizacją antykoncepcji i przerywania ciąży, a także niedawną legalizacją eutanazji”.

Nadzieja nie umiera

Wskazuje się tu jednak pewne „oznaki nadziei” – znaczący wzrost liczby chrztów dorosłych i młodzieży, a także ostrożne, lecz realne ożywienie w seminariach duchownych oraz widoczną dynamikę wśród katolickiej młodzieży. Przejawia się ona w pielgrzymkach, misjach na terenach wiejskich i zaangażowaniu w ochronę dziedzictwa religijnego. Ponad 21 000 katechumenów przyjęło chrzest w okresie Wielkanocy 2026 roku (rekord z ostatnich 20 lat). Dla porównania, równo 10 lat wcześniej odnotowano zaledwie 4 124 chrzty osób dorosłych. W ciągu dekady liczba ochrzczonych dorosłych wzrosła zatem pięciokrotnie.

Liczba osób szykujących się do studiów i formacji seminaryjnej wynosiła w 2023 roku jeszcze 99 i już 145 w 2025 (wzrost o 50%). Ponad 20 000 młodych ludzi wzięło udział w tegorocznej pielgrzymce do Chartres. Średni wiek uczestników to 22 lata. Co drugi Francuz wciąż odwiedza kościół w ciągu roku – choćby po to, by zapalić świecę lub znaleźć chwilę ciszy. 53% populacji postrzega Kościół pozytywnie, a 69% ma pozytywny stosunek do samych katolików. Wskaźnik ten jest jeszcze wyższy wśród ludzi młodych. 60% osób w wieku 18–24 lata ocenia Kościół katolicki pozytywnie, podczas gdy w grupie wiekowej 65 lat i więcej odsetek ten wynosi 49%.

„Odkatolicyzowanie”

Inne dane życia religijnego pokazują jednak skalę „odkatolicyzowania” i ateizacji kraju. Obecnie tylko 4 na 10 Francuzów wierzy w Boga, podczas gdy w 1947 roku odsetek ten wynosił dwie trzecie. 46% populacji deklaruje się jako katolicy, ale wskaźnik ten spada do zaledwie 23% w grupie wiekowej 18–24 lata. W 1961 roku ochrzczonych było 92% Francuzów, podczas gdy obecnie odsetek ten wynosi 42% wśród osób w wieku 18–24 lata. Tylko 61% katolików zamierza ochrzcić swoje dzieci. Zaledwie 5% Francuzów uczestniczy w niedzielnej Mszy świętej, w porównaniu do 35% jeszcze w 1960 roku.

W przypadku kapłanów dane są równie alarmujące. Kraj miał ich w 2023 roku tylko 12 tysięcy (w tym 6 700 pełniących czynną posługę), w porównaniu do... 65 tys. w 1960 roku. Zaledwie 86 księży wyświęcono w 2026 roku, w porównaniu do 89 w 2025 roku i 85 w 2023 roku (dotychczasowe historyczne minima). Znikają w związku z tym parafie, pozostałe są łączone. Dla przykładu diecezja Saint-Claude (prowincja Besançon) zredukowała liczbę parafii z 65 do 11 w okresie od końca 2024 do początku 2026 roku. Szacuje się, że we Francji co dwa tygodnie zamykany jest jeden kościół.

Dochodzą do tego przemiany społeczne i demograficzne. W 1972 roku Francuzi zawierali rocznie 417 000 małżeństw, w 2023 już tylko 242 000. Małżeństwa religijne nie stanowią już.nawet połowy zawieranych ślubów. 45% wszystkich związków kończy się rozwodem. Spustoszenie zrobiła tu ustawa o „cywilnym pakcie solidarności” – PACS, którą wprowadzono dla par homoseksualnych, ale te „wywalczyły już sobie „małżeństwa”, a PACS zastąpił normalne małżeństwo głównie heteroseksualnym młodym parom.

Średni wiek urodzenia pierwszego dziecka to obecnie 31 lat, współczynnik dzietności spadł do 1,56 dziecka na kobietę w 2025 roku i jest to najniższy poziom od 1918 roku. Jednocześnie we Francji dokonano 251 270 aborcji w 2024 roku, czyli 17,3 na 1 000 kobiet (rekord w skali Europy).

Nic dziwnego, że wskaźnik występowania depresji wynosi tam 11% (to najwyższy odsetek w Europie Zachodniej)., a 16 milionów Francuzów (jedna czwarta populacji) przynajmniej raz w życiu przyjmowało leki przeciwdepresyjne.

„Wrogi klimat” 

„Instytucjonalizacja klimatu wrogiego katolicyzmowi” - to kolejny rozdział raportu ECLJ. Przypomina się tu, że francuska „świeckość” daleka od zwykłej neutralności państwa wobec wyznań religijnych. Wyrasta z dążenia (realizowanego już w czasach Rewolucji) do zastąpienia autorytetu Kościoła pozycją republikańskiego rozumu. Przyznawał to Vincent Peillon, były minister edukacji, który wprost mówił, że celem tej „świeckiej wiary” było faktyczne „pokonanie” Kościoła przez państwo. Zasada niezależności obydwu tych instytucji ulegała stopniowemu odwróceniu, m.in. ze względu na uzależnienie finansowe parafii, szkół i placówek opieki zdrowotnej od władzy świeckiej. Wymienione instytucje użyteczności publicznej znalazły się obecnie pod nadzorem państwa. Próba ustanowienia „pozytywnej laickości” – promowana zwłaszcza przez Nicolasa Sarkozy’ego od 2007 roku i traktująca religię jako partnera, a nie zagrożenie – została zapomniana i zastąpiona przez mnożenie restrykcyjnych przepisów.

Raport zwraca uwagę na stosowanie tu zasady „podwójnych standardów”. To katolicyzm – historycznie religia większościowa – jest głównym celem działań zmierzających do wyeliminowania obecności wyznań z przestrzeni publicznej w imię „neutralności”. Tymczasem islam rozwija się w tejże przestrzeni publicznej w najlepsze. Przykładów jest tu wiele: usuwanie bożonarodzeniowych szopek z urzędów miejskich na mocy orzeczeń sądowych; demontaż krzyży i kapliczek przydrożnych decyzjami administracyjnymi; znoszenie chrześcijańskich świąt jako dni wolnych od pracy; postępowania zmierzające do rozwiązania stowarzyszeń katolickich. Do tego dochodzą nawet powracające próby podważenia tajemnicy spowiedzi pod pozorem walki z pedofilią… Państwo, które znacjonalizowało kościoły, teraz w dużej mierze pozostaje bierne wobec niszczenia sakralnego dziedzictwa architektonicznego, a ciężar utrzymania obiektów spoczywa niemal wyłącznie na gminach lub na hojności wiernych.
Wykluczanie katolików odbywa się też w sferze kultury i mediów. Antychrześcijańska retoryka staje się zjawiskiem powszechnym w środowiskach kulturalnych i medialnych, by przypomnieć symbolikę ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Paryżu w 2024 roku, czy audycje radiowe i telewizyjne prezentujące treści wprost bluźniercze. Tutaj warto zwrócić uwagę, że analogiczne ataki na islam są rzadkie, a jeśli do nich dochodzi, kończą się czasami tragicznie („Charlie Hebdo”).

Znikające dziedzictwo materialne katolicyzmu ilustrują kolejne dane. Od 2 500 do 5 000 obiektów sakralnych zagrożonych jest porzuceniem, zamknięciem lub zniszczeniem. Co dwa tygodnie znika jeden kościół (w wyniku zniszczenia, sprzedaży lub rozbiórki). Do 2030 roku może zniknąć nawet 10% francuskiego dziedzictwa religijnego. Dwie trzecie pożarów kościołów jest wynikiem podpaleń.

Prześladowania

Kolejna część raportu relacjonuje zjawisko rosnącej przemocy i poczucia zagrożenia wśród chrześcijan. Liczba takich aktów i incydentów stale rośnie, a Francja wydaje się być krajem europejskim najbardziej dotkniętym tym zjawiskiem. Opublikowany w maju raport Ministerstwa Spraw Wewnętrznych na temat aktów o charakterze antyreligijnym wskazuje, że to katolicy są celem zdecydowanej większości odnotowanych incydentów. Dominują trzy zidentyfikowane profile sprawców: radykalni muzułmanie, „wojujący bezbożnicy”, czyli aktywiści organizacji laickich oraz aktywiści skrajnej lewicy wrogo nastawionych do chrześcijaństwa, które nadal traktują jako „opium dla ludu”.

Wspomniane tu opracowanie wskazuje, że w przeciwieństwie do antysemityzmu i aktów wymierzonych w muzułmanów, które objęte są specjalnymi mechanizmami ministerialnymi, nie istnieje porównywalna struktura służąca zgłaszaniu incydentów i wspieraniu ofiar ataków na chrześcijan i ich dziedzictwo. Powoduje to, że zjawisko jest niedoszacowane. Takie akty bagatelizują też politycy lewicy. Ma tu miejsce symptomatyczna asymetria. Niektórzy działacze partyjni składają np. publicznie oficjalne życzenia z okazji ramadanu, ale milczą w odniesieniu do Wielkanocy czy Wielkiego Postu.

Dane MSW wskazują na 843 incydenty antychrześcijańskie odnotowane w 2025 roku, co stanowi 34% wszystkich aktów o charakterze antyreligijnym. 817 z nich było wymierzonych bezpośrednio w katolików. Jednak Obserwatorium ds. Chrystianofobii odnotowuje od dwóch do trzech razy więcej incydentów niż wynika to z oficjalnych danych MSW. W 2025 roku dokonano 538 kradzieży przedmiotów kultu religijnego, o 112,5% wzrosła liczba podpaleń i prób podpalenia kościołów w latach 2023–2024. Są też napaści na kapłanów. Najbardziej znany mord został dokonany 26 lipca 2016 r. i było to zabójstwo księdza Jacques’a Hamela w Saint-Étienne-du-Rouvray. W 2025 roku w Wielki Piątek zaatakowano księdza w Beaucaire podczas nabożeństwa Drogi Krzyżowej. W tym samym roku zamordowano Ashura Sarnayi, irackiego uchodźcę, który dawał publicznie świadectwo wiary chrześcijańskiej.

Clovis czy Robespierre?

Od czasu chrztu Clovisa (Chlodwiga) w Reims w 496 roku, katolicyzm wywierał głęboki wpływ na historię i tożsamość kraju. Na przestrzeni wieków Francuzi byli jednym z pierwszych narodów w Europie głoszących Ewangelię. Dali Kościołowi powszechnemu wybitne postacie, takie jak św. Jan Eudes, św. Teresa od Dzieciątka Jezus czy św. Jan Vianney (Proboszcz z Ars), którego stulecie kanonizacji Kościół niedawno obchodził. Były to łącznie setki świętych. Francja wysyłała również całe pokolenia misjonarzy w odległe zakątki świata. Miała świetnych teologów. Ludzie Kościoła tworzyli edukację, szpitale, naukę uniwersytecką. Kraj ten pozostaje miejscem szczególnie ważnym dla uznanych przez Kościół objawień maryjnych – takich jak te w Paryżu przy Rue du Bac, La Salette, Lourdes czy Pontmain. Dziedzictwo to przenika cały kraj, kształtując jego kalendarz, krajobrazy, dziedzictwo architektoniczne, a nawet nazwy miast i wsi. Jednak to wielowiekowe dziedzictwo wydaje się coraz bardziej kruche. Według raportu, osłabienie religii nie jest wynikiem spontanicznej sekularyzacji obyczajów społecznych, ale „stanowi element współczesnej historii politycznej, naznaczonej głęboko zakorzenioną, instytucjonalną wrogością wobec Kościoła, napędzaną przez władze publiczne dążące do ograniczenia jego wpływów w społeczeństwie”.

Tendencja ta ma swoje źródło w Rewolucji Francuskiej z 1789 roku. Ten krwawy przewrót zapoczątkował kontrolę państwa nad Kościołem w ramach działań na rzecz dechrystianizacji Francji. Jak się okazuje, ta tendencja kusi rządzących do dziś. Pozostaje pytanie – czy jest szansa na nawrócenie i odwrócenie tego trendu?

opr. Bogdan Dobosz

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: