Do Krakowa zawitały wilki. Obudzi nas dopiero tragedia?

Wilk.jpg
fot. Pixabay

Mieszkańcy podkrakowskich miejscowości zderzyli się ostatnio z niecodzienną sytuacją. Watahy wilków wychodzą z okolicznych lasów i atakują zwierzęta domowe. Hodowcy drżą o swój dobytek, próbują interweniować u odpowiednich służb.

"Wilki atakują zwierzęta w przydomowych zagrodach pod Krakowem. Są zgłoszenia o zagryzionych i porwanych kozach. W gminach Zielonki oraz Skała padł strach na gospodarzy hodujących kozy, owce, alpaki. Obawiają się, że ich zwierzęta zginą rozszarpane przez wilki. Już wskazują takie incydenty, robią zdjęcia, interweniują" - pisze "Gazeta Krakowska".

Nadleśnictwo Krzeszowice i Nadleśnictwo Miechów potwierdzają, że wilków w okolicznych lasach jest coraz więcej. Przestrzegają przed straszeniem tym drapieżnikiem, tłumacząc, że o ile zwierzę jest zdrowe, stroni od ludzi. Podkreślono jednak, że wilk to wciąż dzikie zwierze i w kontakcie z nim należy zachować ostrożność. 

Zróbmy to razem!

Mieszkańcy okolicznych miejscowości obawiają się, że wilki zaczną podchodzić do posesji i domostw podobnie jak obecnie dziki, które już zadomowiły się w wielu miejscach pod Krakowem i w samym mieście. Ryją po działkach, ogródkach, terenach rekreacyjnych i placach zabaw. Zdarzyły się również przypadki agresji tych zwierząt wobec psów, a nawet dzieci w wieku szkolnym.

W Gdyni cudem uratowano 55-letnią kobietę, której dzik w agresywnej szarzy przeciął tętnicę udową. W  Krakowie w okolicach ul. Kobierzyńskiej wataha dzikich zwierząt zmasakrowała wyprowadzaną na smyczy suczkę. W Legnicy natomiast dzik poważnie poturbował dziecko. 

Powyższe argumenty zdają się nie trafiać do miłośników zwierząt, przekonanych o konieczności pokojowego "współistnienia" wielu gatunków na terenach miejskich. Takie współitnienie zakłada konieczność ustępstw, ale wyłącznie ze strony człowieka.

Źródło: gazetakrakowska.pl / własne PCh24.pl

PR

 

dziki.jpg
Davepape, Public domain, via Wikimedia Commons

"Chcemy zielone miasta, musimy je dzielić z innymi gatunkami". Jak dzik oswoił autorów "Wyborczej"

Dziki stały się nieodłącznym elementem naszych miast. W związku z tym, zdaniem "Wyborczej", powinniśmy wejść z nimi na drogę "pokojowego współistnienia", lekceważąc związane z tym "niedogodności" – nawet jeżeli oznacza to ciągły strach o nasze zwierzęta domowe czy dzieci. Mówimy wszak nie o kotach czy ptakach, ale o dużym, dzikim zwierzęciu stadnym."Dzik jest dziś stałym elementem miejskiego ekosy...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: