Francja: mimo masowego protestu rząd nadal chce "homozwiązków"

11620.jpg
fot.REUTERS / FORUM

Wielkim sukcesem była niedzielna manifestacja przeciw planom socjalistycznego rządu legalizacji tzw. homomałżeństw. Jej organizatorzy mówią nawet o 1,3 mln uczestników. Mimo tego rząd i Partia Socjalistyczna wydają się nieustępliwi i dążą do legalizacji związków jednopłciowych.

 

Rząd wydał już nawet wspólne oświadczenie potwierdzając determinację do „przeprowadzenia tej historycznej reformy”. Tymczasem w Zgromadzeniu Narodowym toczy się burzliwa dyskusja. Deputowani centroprawicowej Unii na Rzecz Ruchu Ludowego (UMP), wyszli na znak protestu z posiedzenia parlamentarnej Komisji Spraw Socjalnych, która pozytywnie zaopiniowała tekst ustawy o homozwiązkach. Początek oficjalnej debaty nad ustawą przewidziany jest na 29 stycznia. Deputowani UMP i Unii Demokratów i Niezależnych (UDI) złożyli projekt poprawki do ustawy proponując, by zamiast „małżeństwa” stworzyć możliwość zawierania przez homoseksualistów związków: „sojuszu cywilnego” lub „unii cywilnej”. Została ona jednak odrzucona przez parlamentarną socjalistyczną większość.

Zróbmy to razem!

 

-Deputowani UMP odmówili kontynuowania i uczestniczenia w pracach komisji, bo zachowuje się ona tak jakby ustawa o homozwiązkach była zwykłym tradycyjnym prawem, jakby Francuzi nie manifestowali przeciw niej, nie domagali się konsultacji przez referendum – napisali w wydanym wspólnie komunikacie deputowani tej partii, Henri Guaino i Jean-Pierre Door.

 

Laurent Wauquiez (UMP) poinformował, że 100 deputowanych, w tym były premier Francois Fillon, złożyli w Zgromadzeniu Narodowym propozycję debaty nad wnioskiem skierowanym do François Hollanda zorganizowania referendum. Według francuskiej konstytucji, prezydent może zdecydować o przeprowadzeniu referendum dotyczącego organizacji władz publicznych, reform ekonomicznych, społecznych, środowiskowych lub związanych z administracją państwową.

 

Rzecznik prasowy socjalistycznego rządu Najat Vallaud-Belkacem oświadcza, że „rząd jest całkowicie zdeterminowany dokonać tego postępu historycznego dla całego społeczeństwa”. Jej zdaniem, prawica wykorzystuje politycznie ten problem by „zjednoczyć swoje stado”. Z kolei minister sprawiedliwości zapewniła, że wbrew temu co twierdzą przeciwnicy ustawy, terminy „ojciec i matka” nie znikną z Kodeksu Cywilnego. Komisja Spraw Socjalnych Zgromadzenia Narodowego zaproponowała poprawkę, przewidującą pozostawienie nazw „ojciec” i „matka” we francuskiej legislacji.

 

 Były premier Alain Juppé (UMP) przestrzega, by determinacja François Hollanda nie przekształciła się w „upartość”. –Jesteśmy w trakcie tworzenia warunków dogłębnego podziału w ramach społeczeństwa francuskiego – deklarował Juppé. Uważa on, że „są sposoby wyjścia, jeżeli chciałoby się rozmawiać i respektować punkty widzenia jednych i drugich”. Jak na razie nie ma takiej dobrej woli ze strony lewicy. A tymczasem socjalistyczny mer Paryża, Bertrand Delanoë zaapelował na swoim blogu do zwolenników homozwiązków o „masowe zmobilizowanie się do manifestacji” przewidzianej na 27 stycznia.

 

Lewicowy rząd pozostaje też głuchy na głosy Kościoła we Francji. -Ten parlament zdecydował zmienić sens słowa „małżeństwo”. Dla narodu jest wielką agresją zmiana sensu tego słowa – przestrzegł prymas ks. kard. Philippe Barbarin.

 

 

Franciszek L.Ćwik

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: