„Kaskada przepisywania leków” – jak zarabia na nas Big Pharma?

Zaparcia po preparatach z żelazem mogą skończyć się przepisaniem leku przeczyszczającego, a wzrost ciśnienia po NLPZ – lekiem na nadciśnienie. Naukowcy wskazali 24 częste kaskady przepisywania leków, w których działanie niepożądane jednego preparatu może prowadzić do zastosowania kolejnego.
Zdaniem autorów badania, którego wyniki ukazały się w czasopiśmie „BMJ”, dokładniejsze przeglądy stosowanych leków, większy udział farmaceutów w procesie leczenia oraz automatyczne ostrzeżenia mogłyby pomóc zapobiegać takim potencjalnie szkodliwym łańcuchom wypisywania kolejnych recept, szczególnie u osób starszych.
Badanie przeprowadzili naukowcy z Kanady, USA i kilku krajów europejskich. Zajęli się zjawiskiem nazywanym niewłaściwą kaskadą przepisywania leków. Dochodzi do niej wtedy, gdy działanie niepożądane jednego preparatu zostaje uznane za objaw nowej choroby lub nowego problemu zdrowotnego. Pacjent otrzymuje wówczas kolejny lek, choć czasem wystarczyłaby zmiana wcześniejszego preparatu lub zmniejszenie dawki.
Autorzy przeanalizowali dane blisko 2,3 mln Kanadyjczyków w wieku co najmniej 66 lat. Punktem wyjścia była dla nich lista 65 potencjalnie niewłaściwych kaskad przepisywania leków, opracowana wcześniej przez międzynarodowy zespół ekspertów.
Dla każdej z kaskad oceniani trzy rzeczy: jak często stosowany był pierwszy lek, jak często po nim pojawiał się drugi oraz jak silny był związek czasowy między rozpoczęciem obu terapii.
W ten sposób wyłoniono 24 potencjalnie niewłaściwe kaskady, które mogły wiązać się ze szkodami dla pacjentów. Najczęściej obserwowaną była ta, w której suplement żelaza wiązał się z przepisaniem leku przeczyszczającego. W ciągu roku ten drugi preparat pojawiał się u 11,9 proc. osób rozpoczynających przyjmowanie pierwszego.
Na drugim miejscu znalazły się statyny (leki obniżające poziom cholesterolu we krwi). Ich działaniem niepożądanym mogą być bóle mięśni, po których lekarze wypisują środki przeciwbólowe. Taka sekwencja wystąpiła u 10,9 proc. pacjentów rozpoczynających leczenie statynami.
Kolejna powszechna kaskada polegała na zalecaniu leków moczopędnych osobom przyjmującym blokery kanału wapniowego, stosowane w leczeniu nadciśnienia i mogące powodować obrzęki nóg.
Nierzadko zdarzało się także, że inhibitory SGLT2, przyjmowane przez pacjentów z cukrzycą typu 2, prowadziły do wypisywania leku przeciwgrzybicznego, ponieważ jednym z ich skutków ubocznych są zakażenia okolic intymnych.
Wśród pozostałych szkodliwych kaskad znalazły się połączenia m.in. leków łagodzących objawy choroby Alzheimera ze środkami nasennymi, kortykosteroidów i leków przeciwpsychotycznych, leków przeczyszczających z przeciwbiegunkowymi czy inhibitorów cholinesterazy i leków przeciwwymiotnych.
- Takie sekwencje zdarzeń są powszechne, ale w praktyce klinicznej często pozostają niezauważone. Aby je rozpoznać, trzeba wiedzieć, jakie leki pacjent przyjmuje, kiedy rozpoczął ich stosowanie i z jakiego powodu zostały przepisane – powiedziała prof. Paula Rochon, główna autorka publikacji.
- Tymczasem do rozmów na ten temat między osobami przepisującymi lek a pacjentami często się po prostu nie dochodzi. W rezultacie medycy nie zauważają tych powiązań – dodała.
Autorzy badania podkreślili, że na niewłaściwe kaskady lekowe narażeni są przede wszystkim seniorzy, ponieważ częściej mają po kilka chorób współistniejących i przyjmują wiele różnych preparatów. Najtrudniejsza sytuacja dotyczy zaś starszych kobiet.
Zdaniem naukowców jednym ze sposobów ograniczenia tego zjawiska mogłoby być wykorzystanie technologii. Automatyczne systemy mogłyby ostrzegać lekarza, że nowy lek prawdopodobnie służy do leczenia działania niepożądanego preparatu, który pacjent już przyjmuje. Taki sygnał pozwoliłby jeszcze raz sprawdzić, czy kolejna recepta jest rzeczywiście potrzebna.
Innym sugerowanym rozwiązaniem mogłoby być zwiększenie roli farmaceutów w decyzjach dotyczących leczenia. Ich wiedza byłaby pomocna w wychwytywaniu działań niepożądanych i możliwych związków między preparatami.
Źródło: PAP / Katarzyna Czechowicz






