Leon XIV i Francja. Narastają kontrowersje, Pałac Elizejski ma problem

epa13248478.jpg
PAP/EPA/MASSIMO PERCOSSI

Francuskie media podają, że Leon XIV nie chciał, by jego pielgrzymka do Francji miała charakter wizyty państwowej. Oficjalnie twierdzi się, że papież jest „przede wszystkim przyjmowany jako głowa Kościoła”, ale zapewne ze względów politycznych usunięto kilka punktów programu proponowanych przez władze.

Leon XIV uda się wprawdzie do Pałacu Elizejskiego na rozmowę z Emmanuelem Macronem, ale odmówił przyjęcia Legii Honorowej i udziału w uroczystej kolacji z prezydentem.

Według gazety „La Croix”, Watykan odrzucił także pomysł prywatnego spotkania z Emmanuelem Macronem w katedrze Notre-Dame w Paryżu. Ma to podkreślić, że wizyta ma głównie charakter religijny.

Zróbmy to razem!

Czy papież unika wspierania coraz mniej popularnego prezydenta Emmanuela Macrona? Takie pytanie stawia między innymi tygodnik „Valeurs”. Decyzja Leona to być może także dystansowanie się od władz Republiki, która wpisała zabijanie dzieci nienarodzonych do konstytucji i wprowadza uśmiercanie osób chorych i niepełnosprawnych.

Macron to problem?

Gazeta „La Croix” podaje, że Emmanuel Macron miał nadzieję zwiedzać wspólnie z papieżem plac odbudowy katedry Notre-Dame; w rozmowie z dziennikiem watykański Sekretarz Stanu stwierdził, że anulowanie tego punktu nastąpiło ze względu na „napięty harmonogram” i chęć jak najszybszego oddania katedry do odwiedzin przez wiernym, zaraz po nieszporach z udziałem Leona XIV. Gazeta uważa jednak, że za odmową Stolicy Apostolskiej mogą kryć się inne, bardziej polityczne powody, takie jak niedawne przyjęcie przez Francję ustawy o eutanazji, której Kościół się ostro przeciwstawiał.

Pałac Elizejski te doniesienia zdementował. Otoczenie Emmanuela Macrona wyjaśnia, że przebieg wizyty ustalono, jak zawsze, w oparciu o dialog między Pałacem Elizejskim a przedstawicielami Watykanu. „I jak zawsze, rozważane są różne opcje i podejmowane są rożne decyzje”, a Pałac uważa, że te informacje to „bezsensowne kontrowersje”, które „nie mają żadnych podstaw”.

Oficjalnie i podobnie tłumaczy to Konferencja Biskupów Francji (CEF), która „z zadowoleniem przyjmuje ogromną dyspozycyjność i energię włożoną przez wszystkie władze, czy to w Pałacu Elizejskim, ministerstwach, czy w prefekturze policji”. Biskupi podkreślili, że jest to „podróż apostolska, która nie podlega tym samym zasadom, co wizyta państwowa”. Dodano, że chociaż papież ma status głowy państwa, to „jest przyjmowany przede wszystkim jako głowa Kościoła” i tego typu wizyta mieści się „w określonym i z góry ustalonym formacie”, bez konieczności udziału w uroczystej kolacji państwowej lub wręczenia odznaczeń”. W oświadczeniu Konferencji Biskupów Francji dodano, że „nie jest to w żadnym wypadku odmowa narzucona przez Watykan, ale po prostu nie odpowiadało to  zwykłemu formatowi podróży apostolskiej”.

Czy dyplomacja kościelna chce osłodzić afront? Pałac Elizejski zauważa, że jednak podczas czterodniowego pobytu we Francji papież Leon XIV kilka razy spotka się z Emmanuelem Macronem. Prezydent ma powitać Biskupa Rzymu na lotnisku Orly, a następnie rozmawiać z nim w Pałacu Elizejskim. Macron pojawi się też w Metzu, w ostatnim dniu wizyty papieża we Francji.

Dlaczego nie będzie wizyty w Bondy?

Kontrowersje wokół ułożonego planu wizyty we Francji nie kończą się na Macronie. Jednym z punktów wizyty miały być odwiedziny przez Leona XIV „paryskiego przedmieścia”, tzw. „ludowej dzielnicy”, czyli dawniej robotniczego ośrodka podmiejskiego, a obecnie miasteczka zdominowanego przez populacje imigrantów. Wybór padł na miasto Bondy i tutaj znowu zaczynają się kontrowersje. Papież nie przyjedzie do Bondy „z czysto logistycznych powodów” – zapewniał mer miasta z podparyskiego departamentu Seine-Saint-Denis, a podobnie mówiła i Konferencja Biskupów Francji. Jej przedstawiciel twierdził, że „montaż barier bezpieczeństwa w Bondy jest utrudniony”. Media jednak wskazują, że chodziło po prostu o kwitnący w tym mieście handel narkotykami i niestabilną sytuację bezpieczeństwa. Takie wyjaśnienie anulowania wizyty papieża w mieście pojawiło się 14 września w gazecie „La Croix”.

Według mera Stephena Hervé, wśród rozważanych scenariuszy wizyty papieskiej w Paryżu i okolicach w dniach 25 i 26 września, organizatorzy rzeczywiście przewidzieli wizytę w kościele Chrystusa Zmartwychwstałego, położonym na osiedlu północy miasta. Mer przyznaje, że „rzeczywiście, w bezpośrednim sąsiedztwie kościoła znajduje się kilka punktów handlu narkotykami”, ale „okolica nie jest strefą bezprawia” - dodaje. Jednak gazeta La Croix „podtrzymuje wszystkie swoje informacje” i dodaje, że jej źródła są tu „wiarygodne”.

Okazuje się, że Francja to kraj, w którym nawet problemy logistyki mogą mieć drugie dno, a władze polityczne nie chcą widzieć związku ceremoniału państwowego ze swoimi niemoralnymi działaniami, takimi jak „konstytucjonalizacja” aborcji, czy wprowadzania eutanazji. Może tylko szkoda, że lokalny Kościół ucieka się tu tylko do „dyplomatycznego” języka i gestów.

Bogdan Dobosz

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: