"Nikt z nas nie jest zwolniony z odpowiedzialności za swojego brata, za swoją siostrę". Ulicami Słupska przeszedł XIV Marsz dla Życia i Rodziny

pregnant-6178270_1280-2.jpg
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Image by วัฒนา ลอยมา from Pixabay

26 maja ulicami Słupska przeszedł XIV Marsz dla Życia i Rodziny. Wydarzenie rozpoczęło się przy kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego, gdzie biskup senior Edward Dajczak pobłogosławił uczestników i uderzył w dzwon „Głos Nienarodzonych”, którego zadaniem jest budzić sumienia stanowiących prawo i wszystkich ludzi dobrej woli. Dźwięki dzwonu rozlegały się na długiej, kilkukilometrowej trasie marszu prowadzącego do kościoła pw. NMP Królowej Różańca Świętego w centrum miasta. Także każdy mógł podejść i uderzyć w instrument.

Wędrowano z balonami i flagami, z towarzyszeniem radosnych i pełnych energii piosenek w wykonaniu zespołu pod dyrekcją Mirosława Pawlaka. Na prośbę organizatorów wiele osób ubrało się w białą lub jasną odzież. Nie brakowało rodzin z dziećmi, harcerzy, skautów i przedstawicieli wspólnot duszpasterskich – a owo zjednoczenie w zbożnej sprawie, w tym wkład świeckich w organizację wydarzenia – podkreślił z uznaniem na zakończenie ks. Tomasz Tomaszewski, proboszcz parafii, z której pod hasłem „Zjednoczeni dla życia, rodziny, ojczyzny” startował słupski marsz.

Mszy świętej wieńczącej Marsz dla Życia przewodniczył w kościele Mariackim bp Dajczak.

Zróbmy to razem!

Dzisiaj staraliśmy się zamanifestować ważność, świętość, niepowtarzalność życia ludzkiego. Uświadomiliśmy sobie raz jeszcze, że życie człowieka w całym swoim wymiarze polega na życiu dla kogoś drugiego. Nikt z nas nie jest zwolniony z odpowiedzialności za swojego brata, za swoją siostrę – mówił w homilii biskup.

Wśród powodów upadku etosu rodziny bp Dajczak widzi zmienioną w ostatnich dekadach strukturę społeczną, dawniej opartą na rodzinie wielopokoleniowej o szerokich więziach: od dziadków po wnuki. – Kiedy mówimy o rodzinności Boga i o naszej rodzinności w Kościele, musimy przekraczać ograniczenia współczesnego modelu rodziny, nie bardzo odpowiadającej wizji, jaką zostawił nam Bóg – mówił biskup. – Skrajny indywidualizm sprawia, że tracimy zdolność bycia wzajemnie dla siebie i czyni nas niezdolnymi do prawdziwej miłości, do takiego istnienia, gdy tworzy nas „ty” i relacja z nim, bo to wtedy stajemy się prawdziwie ludźmi. Dzisiaj chcieliśmy to odszukać – dodał hierarcha.

 

Źródło: KAI

TG

 

PHOTO-2024-05-26-15-44-00.jpg
Przedstawiciele SKCH na Marszu dla Życia i Rodziny w Rzeszowie, fot. PCh24.pl

„Polsko, walcz o swoje dzieci!”. Ulicami Rzeszowa przeszedł Marsz dla Życia i Rodziny

W niedzielę ulicami Rzeszowa przeszedł piętnasty Marsz dla Życia i Rodziny. Jego uczestnicy podkreślali konieczność obrony życia każdego człowieka od poczęcia. W tym roku obrońcy życia maszerowali pod hasłem „Polsko, walcz o swoje dzieci!”.„Przyjdź w niedzielę na marsz! Pokaż, że jesteś po stronie życia i rodziny! W tych dniach prawo do życia od poczęcia jest ponownie atakowane, nie może zabraknąć...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: