Referendum w Krakowie. Sąd podjął decyzję

Sąd okręgowy w Krakowie oddalił wniosek referendalny dotyczący stwierdzenia nieważności głosowania. 24 maja Krakowianie odwołali z funkcji prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego z KO.
Do krakowskiego sądu wpłynęły protesty referendalne. Jeden z nich złożył Edward Nowak, znany opozycjonista z czasów PRL. Początkiem czerwca w trakcie konferencji prasowej przekonywał, że podczas minionej ciszy referendalnej łamane było prawo.
Nowak zwracał uwagę na publikacje w serwisie X i treści wygenerowane przy pomocy narzędzi AI, które zyskały wielomilionowe zasięgi w dniu referendum. Jak przekonywał, działania łamały ciszę wyborczą i mogły zmobilizować do udziału w głosowaniu większą liczbę osób. – Gdyby nie ta agitacja, zabrakłoby ok. 4 proc. głosów do odwołania prezydenta Krakowa – uważa Nowak.
Sąd nie podzielił argumentacji powoda i oddalił wniosek, kończąc postępowanie zaledwie po jednej rozprawie. W opinii sądu, świadek nie przedstawił ani jednego dowodu potwierdzającego wpływ publikacji na decyzję o zagłosowaniu. Uznał jednak, że część materiałów istotnie naruszała ciszę wyborczą.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony mają siedem dni na odwołanie od decyzji sądu.
W majowym referendum wzięło udział 29,99 proc. uprawnionych do głosowania (próg ważności wynosił 26,98 proc.). Za odwołaniem opowiedziało się 171 581 Krakowian (97,93 proc.), a przeciw było 3 631. Ponieważ próg frekwencyjny został przekroczony, referendum jest w pełni ważne i rozstrzygające.
Źródło: własne PCh24.pl / krknews.pl / lovekrakow.pl
PR







