Sondaże: Melenchon, lider skrajnej lewicy, zmierzy się w II turze wyborów z Le Pen

melenchon le pen .jpg
Melenchon i Le Pen w trakcie telewizyjnej debaty w 2017 roku. Fot. Thomas Dworzak / Magnum Photos / Forum

Sondaże wskazują, że szef populistycznej, lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) Jean-Luc Melenchon zmierzy się w II turze wyborów prezydenckich w 2027 roku z liderką prawicy Marine Le Pen – podaje w poniedziałek Reuters. Według „Le Monde”, w wyborach chce kandydować 32 polityków.

W trzech spośród pięciu sondaży respondenci ocenili, że Melenchon dotrze do II rundy wyborów prezydenckich, w której przegra jednak z Le Pen. W czwartym badaniu szef LFI plasował się w I turze głosowania na trzecim miejscu.

W pierwszej rundzie ma on szansę na uzyskanie 16 – 17 proc. głosów, podczas gdy liderka prawicy może liczyć na 35 – 38 proc. poparcia. W dogrywce Le Pen może zdobyć 64 proc. głosów.

Zróbmy to razem!

Jak komentuje Reuters, sondaże te dowodzą, jak dalece politycy centrowi utracili poparcie podzielonego elektoratu. Dobiegająca końca prezydentura Emmanuela Macrona pogłębiła tę polaryzację, a „trudna sytuacja gospodarcza Francji zwiększa ryzyko, iż Francuzi zagłosują na partie skrajne i populistyczne”.

Melenchon zapowiedział już maju, że wystartuje w wyborach prezydenckich. 74-letni polityk kandydował dotąd trzykrotnie: w 2012, 2017 i 2022 roku.

W poprzednich wyborach prezydenckich, w 2022 roku, Melenchon znalazł się po I turze na trzecim miejscu, za Le Pen i ubiegającym się o reelekcję Macronem. Nie wszedł do II tury, ale zdobył prawie 22 proc. głosów i od Le Pen dzieliła go nie tak wielka różnica – 422 tys. głosów.

Dziennik „Le Monde” podlicza, że na niespełna osiem miesięcy przed głosowaniem wygląda na to, że prawdopodobnie aż 32 polityków będzie kandydować w wyborach, spośród których 24 już zadeklarowało, że na pewno weźmie w nich udział.

Tak duża liczba kandydatów, to m.in. wynik braku zgody wśród polityków lewicy, którzy liczyli na wspólnego kandydata całej formacji, wyłonionego w prawyborach, tak jak to było w wyborach parlamentarnych w 2024 roku. Jednak od tego czasu pogorszyły się relacje między partią Melenchona, a pozostałymi lewicowymi ugrupowaniami i szansa na start „zjednoczonej lewicy” wydaje się niewielka – prognozuje „Le Monde”.

Tymczasem poparcie dla Le Pen i jej współpracownika Jordana Bardelli przekracza 30 procent.

Data wyborów nie została jeszcze oficjalnie wyznaczona. Druga – i ostatnia – kadencja Macrona kończy się 13 maja 2027 roku. Zgodnie z konstytucją wybory powinny odbyć się na 20 do 35 dni przed tym terminem, co oznaczałoby, że będzie to kwiecień 2027 roku.

Źródło: PAP

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: