Szwecja ma swoją Mróz-Gorgoń. Badacz AI oskarżona o napisanie pracy przy pomocy chat-bota

Zajmująca się odpowiedzialnym korzystaniem ze sztucznej inteligencji (AI), prof. Virginia Dignum z Uniwersytetu w Umea na północy Szwecji została oskarżona o oszustwo naukowe. Badacz miała napisać część publikacji przy pomocy chat-bota. Wykładowca w 2024 r. wygłosiła w Watykanie prelekcję na temat etycznego wykorzystania algorytmów generatywnych.
W Polsce nie milkną echa afery z udziałem prof. Barbary Mróz-Gorgoń, wyznaczonej przez premiera Tuska do promowania Polski za granicą. Badacz otrzymała 200 tys. zł z publicznych pieniędzy na pełen błędów raport stworzony w znacznej mierze przez AI. Wcześniej podobne zarzuty dotyczyły dziennikarki TOK FM i Telewizji Polskiej Karoliny Opolskiej. W jej książce „Teoria spisku” znaleziono dowody na obfite wykorzystanie sztucznej inteligencji, np. zmyślone przypisy do nieistniejących źródeł.
Jak się okazuje, problem wykorzystania algorytmów generatywnych w pracy naukowej dotyka już całego świata akademickiego. W Szwecji o nadmierną współpracę z AI została oskarżona prof. Virginia Dignum, zajmująca się badaniami nad etyką sztucznej inteligencji.
Sprawa dotyczy wydanej w lutym książki popularnonaukowej „The AI Paradox, how to make sense of a complex future”. Autor skargi do państwowej Komisji ds. Nadużyć w Badaniach Naukowych (NPOF) podał przykłady sześciu przypisów, które odsyłają czytelnika do nieistniejących źródeł. AI miała je „sfabrykować” lub „halucynować”.
Dignum, w rozmowie z gazetą „Dagens Nyheter” wyjaśniła, że błędy powstały przy użyciu programu Latex, służącego do sortowania przypisów. – Listy biograficzne nie zostały wymyślone przez sztuczną inteligencję, ale nieprawidłowo przekonwertowane – podkreśliła.
W piśmie do komisji NPOF zwrócono uwagę również na rozdziały generowane przez AI. Dignum, której językiem ojczystym jest portugalski, tłumaczyła, że nie pozwoliła sztucznej inteligencji tworzyć tekstu, ale wykorzystała takie programy jak Chat GBT, Claude i Gemini, aby doszlifować język angielski. – Czasami pytałam, czy zdanie jest wystarczająco jasne – zaznaczyła.
Naukowiec zapytana przez gazetę, jaka część tekstu została poprawiona przez AI, odpowiedziała, że „mogło to być po kilka zdań w każdym rozdziale”. – Maksymalnie 10 proc., ale nie mogę powiedzieć dokładnie, nie liczyłam – podkreśliła.
Autor skargi zwrócił uwagę, że Dignum powinna być wyjątkowo ostrożna w wykorzystywaniu nowoczesnych narzędzi do edycji tekstu.
Kobieta jest profesorem zajmującym się etyką sztucznej inteligencji oraz szefową AI Policy LAB na Uniwersytecie w Umea. Badacz jest wykładowcą oraz doradza wielu instytucjom publicznym oraz firmom. W 2024 r. wygłosiła prelekcję na temat sztucznej inteligencji w Watykanie. Dignum w książce „The AI Paradox, how to make sense of a complex future” pisze, jak ważne jest monitorowanie i kontrolowanie rozwoju AI.
Pytany o sprawę szef sekretariatu NPOF, Jonas Jeppson nie chciał wypowiadać się o sprawie Dignum, jest ona przedmiotem postępowania. – Obserwujemy jednak wzrost liczby przypadków nieprawidłowości związanych z odsyłaczami – przyznał.
PAP
oprac. PR








