Techno-wizjonerzy zmieniają narrację. AI już nie zabierze nam pracy

Dopiero co liderzy Doliny Krzemowej straszyli masowym bezrobociem wywołanym boomem AI, a już dziś ich nastroje są zaskakująco optymistyczne – zauważa „Rzeczpospolita”.
Twórcy nowoczesnych systemów AI porzucają katastroficzne wizje na rzecz narracji o bezprecedensowym skoku produktywności i tworzeniu nowych miejsc pracy. Ostatnio publicznie przyznał się do błędu Sam Altman, szef OpenAI. Podczas jednej z ostatnich konferencji stwierdził wprost: „Nasze przewidywania technologiczne okazały się w miarę trafne, ale całkowicie pomyliliśmy się co do ich skutków społecznych i gospodarczych”.
Jego zdaniem, cała branża technologiczna niedoszacowała to, jak bardzo uda się „utrzymać ludzi w samym centrum wszystkiego”. Rewolucja w poglądach dopadła również Daria Amodeiego, dyrektora Anthropic. Jeszcze rok temu przekonywał, że sztuczna inteligencja może „zmieść z powierzchni ziemi nawet połowę stanowisk początkowych”. Obecnie jednak wyraża się na ten temat dużo bardziej optymistycznie.
Katastroficzne przepowiednie techno-wizjonerów zdaje się, zyskały największy poklask dyrektorów i menadżerów wysokiego szczebla. W Polsce daleko posunięty techno-entuzjazm wyrażał chociażby Rafał Brzoska, twórca InPost. W jego ocenie sztuczna inteligencja zastąpi ok. 25 proc. pracowników tzw. umysłowych, powodując że reszta będzie musiała nauczyć się zintegrować nowoczesne narzędzia w swojej pracy. Boom AI spowoduje jego zdaniem skokowy wzrost produktywności firm.
Tymczasem firmy, które postawiły na pełną automatyzację, zwalniając pracowników, dzisiaj mierzą się z poważnymi problemami. Przykładowo, Ford Motor musiał niedawno zatrudnić kilkuset inżynierów z powodu problemów z jakością zadań, które wcześniej w pełni zautomatyzowano. Rzecznik koncernu wyjaśnił, że dopiero unikalne połączenie głębokiej wiedzy technicznej inżynierów z mocą obliczeniową AI tworzy potężną synergię gwarantującą skok jakościowy.
Paradoksalnie, najbardziej na upowszechnieniu dużych modeli językowych ucierpieli ich twórcy – informatycy i programiści. Jak pokazują statystyki, to właśnie branża IT przoduje w grupowych zwolnieniach. Szacunki wahają się od 120 tysięcy do 165 tys. zwolnionych osób od początku 2026 r. Masowych zwolnień dokonało już ponad 220 wielkich firm technologicznych, takich jak Microsoft czy Oracle.
Źródło: rp.pl / money.pl
PR







