Wielka Brytania: morderca Henry'ego Nowaka uznany za winnego

Głośna sprawa morderstwa studenta polskiego pochodzenia z Southamtpon znalazła swój finał. Sikh Vickrum Digwa, który zadał śmiertelne ciosy ceremonialnym ostrzem został uznany winnym morderstwa. Matka, która pomagała zacierać ślady zbrodni, odpowie za współudział. Z kolei funkcjonariusze policji, którzy po przybyciu na miejsce zakuli w kajdanki konającą ofiarę, uznając go za sprawcę rasistowskiego ataku, zostali objęci wewnętrznym dochodzeniem.
Sprawa dotyczy wydarzeń z 3 grudnia 2025 r. w brytyjskim mieście Southampton. Student polskiego pochodzenia Henry Nowak wracał w nocy po spotkaniu ze znajomymi. W pewnym momencie wdał się w sprzeczkę z 23-letnim Digwą, który wyciągnął nóż i zadał nim kilkukrotnie ciosy. Zawiadamiając policję, sprawca skłamał, że padł ofiarą ataku na tle rasistowskim. Rodzina nożownika zamiast udzielić pomocy wykrwawiającej się ofierze, pomagała zacierać ślady zbrodni.
Po przybyciu na miejsce, funkcjonariusze skuli umierającego Nowaka, nie reagując na jego wezwania o pomoc. Dopiero gdy ofiara straciła przytomność z powodu upływu krwi, policjanci zareagowali. Na miejsce został wezwany helikopter medyczny, jednak życia mężczyzny nie udało się uratować.
Ława przysięgłych uznała, że oskarżony twierdząc, że działał w obronie własnej, dopuścił się „nikczemnego kłamstwa”. Digwa oprócz kary za morderstwo, poniesie również odpowiedzialność za noszenie noża w miejscu publicznym. Jego matka z kolei, 53-letnia Kiran Kaur, została uznana za winną pomocy w przestępstwie.
W Wielkiej Brytanii za morderstwo orzekana jest obligatoryjna kara dożywocia (tzw. mandatory life sentence). Wyrok w sprawie Digwy zostanie ogłoszony w poniedziałek 1 czerwca w Sądzie Koronnym w Southampton, a wyrok w sprawie jego matki – 17 lipca.
Odpowiedzialności nie unikną również funkcjonariusze, którzy kierując się uprzedzeniami, dali wiarę sprawcy. Policja hrabstwa Hampshire i wyspy Wight skierowała sprawę do Niezależnego Urzędu ds. Postępowania Policji (IOPC). Robert France, tymczasowy zastępca komendanta policji, przeprosił rodzinę Nowaka i tłumaczył, że funkcjonariusze zostali wprowadzeni w błąd podczas rozmowy telefonicznej.
Jak ustalono w sądzie, brat mordercy, Gurpreet Digwa, zadzwonił pod numer 999 i wielokrotnie powtarzał policji, że jego brat padł ofiarą „ataku na tle rasowym”. Powiedział funkcjonariuszom, że bracia obezwładnili Nowaka, dodając: „Nie mogę go puścić, dopóki to się nie wyjaśni”.
„Jesteśmy sikhami, nosimy turbany, a on właśnie zaatakował mojego brata” – powiedział Gurpreet Digwa.
Sprawa morderstwa Nowaka poruszyła opinię publiczną w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, wskazując na stopień ideologizacji instytucji publicznych. W tej konkretnej sytuacji, policjanci kierując się uprzedzeniami związanymi ze zwalczaniem „rasizmu”, błędnie ocenili sytuację przyczyniając się do śmierci ofiary. Decyzje funkcjonariuszy wpisują się w szerszy kontekst modus operandi brytyjskich służb, kładących większy nacisk na zwalczanie „rasizmu” wobec mniejszości etnicznych i imigrantów, niż przestępstw dokonywanych przez przedstawicieli tychże społeczności.
Źródło: bbc.com / własne PCh24.pl / X
PR







