Wielka Brytania: rządowi nie podoba się zaangażowanie Muska w sprawę morderstwa Henry’ego Nowaka

Brytyjskiemu rządowi nie podobają się komentarze na temat sytuacji w kraju Elona Muska. Właściciel platformy X od dłuższego czasu zwraca uwagę na destruktywny kierunek, w jakim zmierza brytyjska polityka.
„Elon Musk powinien przestać się mieszać do tej sprawy: skomplikowanej, ale bolesnej dla rodziny” - stwierdził Lammy cytowany przez Sky News. Dodał, że morderstwo studenta było „przerażające”, a jako ojciec dwóch nastolatków rozumie ból rodziny Henry'ego Nowaka.
„Nie wykorzystujmy tej sytuacji. Oni zaapelowali o spokój i o to, byśmy przyjrzeli się problemowi przestępstw z użyciem noża. Uszanujmy ich” - zaapelował.
W ostatnich dniach Musk wielokrotnie podejmował temat śmierci nastolatka w Southampton, pisząc m.in, że w brytyjskiej policji obowiązują reguły zmuszające funkcjonariuszy do „rasizmu przeciw Białym". Wczoraj na profilu X amerykańskiego Departamentu Stanu pojawiło się oskarżenie, że w Wielkiej Brytanii obowiązują podwójne standardy sprawiedliwości oraz „ideologiczne uwarunkowanie”, które wskazują na „cywilizacyjny schyłek”.
Lammy podkreślił, że w sprawie zachowania policjantów śledztwo prowadzi Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC), szefowie lokalnych policji analizują wytyczne i zalecenia dotyczące zachowania funkcjonariuszy w podobnych przypadkach, a we wrześniu rozpocznie się dochodzenie koronerskie ws. ewentualnych błędów policjantów.
„Żyjemy w demokratycznym kraju z solidnym systemem sprawiedliwości. Oczywiście, że ta sprawa wywołała w opinii publicznej wiele niepokoju. Słusznie więc ludzie przeprowadzać będą teraz śledztwa i przyjrzą się jej dokładnie” - stwierdził minister sprawiedliwości.
Morderstwo wywołało w Wielkiej Brytanii debatę na temat procedur policyjnych oraz pytania, czy do tragedii nie przyczyniły się antyrasistowskie: wytyczne, procedury albo kultura organizacyjna. „Są poważne pytania, na które musimy odpowiedzieć, w tym to, jak oskarżenia o rasizm wpłynęły na myślenie w policji” - przyznał premier Keir Starmer.
„The Times” pisze, że politycy prawicowej Reform UK „nie ukrywają”, iż zaangażowanie się w tę kwestię lidera Nigela Farage'a, który wzywał do „zimnego gniewu”, przyniesie ugrupowaniu dodatkowe głosy podczas zbliżających się wyborów uzupełniających do Izby Gmin w Makerfield. Z kolei część polityków rządzącej lewicy ma żal do premiera i jego otoczenia, że zbyt wolno zareagowali na doniesienia, oddając pola Reform UK.
W czwartek szef rządu spotkał się z rodziną Henry'ego na Downing Street. Wcześniej ojciec, Mark, apelował, by śmierci syna nie wykorzystywano do tworzenia podziałów i napędzania nienawiści.
Do zabójstwa Henry'ego Nowaka doszło w grudniu minionego roku. Sprawca, 23-letni sikh, ugodził studenta ceremonialnym nożem. Okłamał policję, że była to reakcja na rasistowskie obelgi. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze skuli ofiarę w kajdanki. Henry Nowak kilkukrotnie mówił, że został zraniony nożem. „Nie wydaje mi się, chłopie” - odpowiedział jeden z funkcjonariuszy.
W maju sąd skazał zabójcę Vicruma Digwę na dożywocie. O ewentualne zwolnienie będzie się mógł ubiegać po 21 latach.
Henry Nowak urodził się w Londynie. Dzieciństwo spędził w Grays, w hrabstwie Essex. Studiował finanse i księgowość na uniwersytecie w Southampton. Jego ojciec pochodzi z Polski. Polskie MSZ poinformowało PAP, że nastolatek posiadał podwójne obywatelstwo - brytyjskie i polskie. „W związku z tym faktem dla władz Wielkiej Brytanii jest on traktowany jako jej obywatel” - napisano w oświadczeniu.
(PAP)/oprac. FA






