Zamiast "walki z klimatem", "adaptacja do zmian". Bill Gates otwiera nowy rozdział klimatycznej narracji?

gates.jpg
fot. UAE CLIMATE CHANGE CONFERENCE COP28 Autor PAP/EPA/MARTIN DIVISEK

Klimatyczna narracja się sypie? O tym może świadczyć już sama nieobecność podczas konferencji klimatycznej COP28 przedstawicieli dwóch największych emitentów gazów cieplarnianych - Chin i USA. Ale dodatkowych poszlak dostarczają wypowiedzi zaproszonych uczestników. Po tym jak brytyjski "The Guardian" ujawnił treść rozmów gospodarza konferencji, Sułtana Al-Jabera, który mocno opowiedział się po stronie paliw kopalnych, Bill Gates w swoim przemówieniu w Dubaju zaskakująco mało miejsca poświęcił celowi powstrzymania procesu ocieplania planety.

Mimo to, Amerykanin zapowiedział przeznaczenie kolejnych 4 miliardów USD (dwukrotnie więcej niż od czasu konferencji w Paryżu w 2015 r.) na inwestycje w "zielone technologie", w takich obszarach jak elektromobilność, infrastruktura energetyczna, produkcja czy energetyka jądrowa. Jednocześnie amerykański miliarder dużo uwagi w swoim przemówieniu skupił na konieczności adaptacji do zmian w szybko zmieniających się warunkach. Również i w tym przypadku, prezes Gates Foundation chce rozdawać karty jako inwestor nowych, "zrównoważonych" i "odpornych" technologii.

"Po pierwsze, musimy pomóc ludziom przystosować się do coraz cieplejszej planety" - zapowiedział. "Naszym priorytetem powinni być ci, którzy są najbardziej poszkodowani. Oznacza to rolników w Afryce Subsaharyjskiej i Azji Południowej, którzy mają najmniejszy wkład w ten problem, ale cierpią najbardziej. Rolnicy potrzebują wsparcia, aby mogli produkować więcej roślin i zwierząt gospodarskich, nawet gdy temperatury rosną, a pogoda staje się bardziej ekstremalna" - przekonywał.

Zróbmy to razem!

W tym celu należy, zdaniem miliardera, dostarczyć rolnikom nowoczesnych technologii meteorologicznych oraz opracowania "bardziej zrównoważonego, odpornego podejścia do produkcji roślinnej i zwierzęcej".

Chodzi przede wszystkim żywność modyfikowaną genetycznie. Gates wezwał poszczególne kraje do "wypełnienia zobowiązania", które podjęły dwa lata temu w Glasgow, aby podwoić kwotę finansowania do 2025 r. do 4 miliardów dolarów. "Żaden inny wysiłek na rzecz adaptacji do zmian klimatu nie będzie miał większego wpływu" - podkreślił.

Ale jak przekonują liczni eksperci, uprawy roślin genetycznie modyfikowanych przede wszystkim stwarzają ryzyko uzależnienia rolników od dystrybutorów i producentów - jak Gates określił w swojej książce "Jak ocalić świat przed katastrofą klimatyczną?" - "magicznych nasion". Przykładowo, wprowadzenie tzw. genu terminalnego powoduje, że rolnik nie może wyprodukować kolejnych zbiorów samodzielnie. W każdym sezonie jest zmuszony nabywać nowe nasiona od producentów nasion GMO. 

Dodatkowo, monokultury GMO wypieraj bioróżnorodność, stwarzając zagrożenie wystąpienia katastrofy ekologicznej. Jak wyjaśniał André Leu, ekspert w dziedzinie rolnictwa ekologicznego, były prezes IFOAM (Organics International), rośliny odporne na herbicydy miały zwalczać chwasty. Jednak faktycznie sprawiły rozrost i rozprzestrzenienie się super chwastów. Z kolei uprawy toksyn Bt miały zwalczać szkodniki. Jednak stworzyły super szkodniki, zwiększyły zapotrzebowanie na pestycydy, jednocześnie zwiększając dług rolników.

"Nieudana, niezdarna, prymitywna manipulacja żywymi systemami nie tworzy „magicznych nasion” – komentował Leu w 2022 r.

Źródło: gatesnotes.com / własne PCh24.pl

PR

2297194352_1924cb3a64_c-e1640250336900.jpg
Bill Gates / Źródło: Flickr, Andy Mettler

Bill Gates promuje „magiczne nasiona” i żywność GMO. Ma to rozwiązać problem głodu na świecie

Miliarder Bill Gates stwierdził, że światowe społeczeństwa muszą inwestować w uprawy genetycznie modyfikowanej żywności. Posłużyć do tego mają produkowane przez niego „magiczne nasiona”, co ma doprowadzić do rozwiązania problemu głodu na świecie.Szef i twórca koncernu Microsoft w jednym ze swoich esejów napisał, że świat musi inwestować w rozwój żywności modyfikowanej genetycznie. Jego zdaniem glo...Czytaj dalej

 

jaber.jpg
fot. AA/ABACA / Abaca Press / Forum

"Odejście od paliw kopalnych zaprowadzi nas z powrotem do jaskiń". Chwila szczerości szefa COP28

Sultan al-Dżaber, przewodniczący konferencji klimatycznej COP28, przekonywał, że nie ma dowodów naukowych wskazujących, iż rezygnacja z paliw kopalnych jest konieczna, by ograniczyć globalne ocieplenie do 1,5 stopnia C - ujawnił w niedzielę brytyjski dziennik "The Guardian".Al-Dżaber powiedział również, że stopniowe wycofywanie paliw kopalnych nie pozwoli na zrównoważony rozwój, "chyba że chcemy z...Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: