Co za manipulacja! Synodalne „świadectwa” o LGBT stworzyli koledzy... o. Jamesa Martina SJ

James-martin-1.jpg
Fot. prtscr/youtube/ America - The Jesuit Review

Synodaliści w Watykanie oparli swoją ocenę homoseksualizmu wyłącznie na "świadectwach" dwóch tęczowych kolegów amerykańskiego jezuity, o. Jamesa Martina. To tyle, gdy idzie o rzekomą "reprezentację wszystkich" na globalnym Synodzie o Synodalności.

5 maja Sekretariat Generalny Synodu Biskupów opublikował raport generalny synodalnej Komisji Studyjnej nr 9, która zajmuje się tematem homoseksualizmu. Do raportu - bardzo przychylnego wobec skłonności homoseksualnych - dołączono "świadectwa" dwóch mężczyzn żyjących w związku jednopłciowym. Jeden z nich został szybko zidentyfikowany jako Jason Steidl, amerykański aktywista LGBT, związany z jezuitą o. Jamesem Martine.

Jason Steidl jest autorem książki o LGBT, do której Martin napisał przedmowę. Co więcej, kiedy Franciszek i kardynał Fernández ogłosili "Fiducia supplicans", to właśnie Jason Steidl i jego partner (czarnoskóry protestant) otrzymali jako pierwsi błogosławieństwo. Udzielił go właśnie o. James Martin, a na miejscu "przypadkiem" był fotograf - tak, że scena trafiła na okładkę "New York Timesa", który ogłosił wielką "zmianę" w Kościele katolickim względem LGBT.

Zróbmy to razem!

Teraz okazało się, że również autor drugiego ze "świadectw" to znajomy o. Jamesa Martina, niejaki Lourenco Costa z Portugalii. Innymi słowy, watykański proces synodalny, który miał rzekomo uwzględniać "głosy wszystkich", w temacie homoseksualizmu... oparł się na dwóch zadowolonych z siebie homoseksualistach, którzy są kolegami o. Jamesa Martina. 

O tożsamości drugiego z mężczyzn napisał hiszpańskojęzyczny portal "Pagina Catolica". Cały tekst w języku angielskim opublikowała znana watykanistka, Diane Montagna. 

Jak podaje artykuł z "Pagina Catolica", o. James Martin poznał homoseksualistę w Portugalii w 2023 roku. Pojechał tam z okazji Światowego Dnia Młodzieży. Odwiedził sanktuarium w Fatimie, a tam ów homoseksualsita pracował przy opiece nad niesłyszącymi pielgrzymami. Rozmowa dotyczyła homoseksualizmu, bo portugalski sodomita znał książki Martina i planował miesiąc później zawrzeć formalny związek cywilny z innym mężczyzną. O spotkaniu napisał sam o. James Martin, przedstawiając historię na łamach protęczowego magazynu "Outreach". 

"Oba listy [świadectwa] na synod zostały napisany przez przyjaciół ojca Jamesa Martina, związanych z zakonem jezuitów. Jeden [Jason Steidl] jest wykładowcą na Fordham University w USA (gdzie na wydziale teologii 33 proc. osób to LGBT - jak mówi sam Jason Steidl), a drugi jest liderem ignacjańskiej wspólnoty w Lizbonie. Czy byłoby nadużyciem sądzić, że wybrano akurat te osoby, bo były kluczowe dla osiągnięcia pożądanego rezultatu?" - pyta portal "Pagina Catolica". 

Tak o świadectwach dołączonych do raportu Komisji Studyjnej nr 9 pisał w PCh24 red. Paweł Chmielewski:

To szerokie wynurzenia dwóch homoseksualistów – z Portugalii i ze Stanów Zjednoczonych. Obaj mężczyźni żyją w cywilnych związkach jednopłciowych, które nazywają „małżeństwem”. Deklarują, że cenią swój homoseksualizm i uważają go za dar od Pana Boga.

Homoseksualista z Portugalii ma około 40 lat. Żyje z mężczyzną, którego nazywa „mężem”, od 20 lat. Przekonuje, że otrzymał „doświadczenie akceptacji” od strony matki, która pozwoliła mu zaakceptować własną inność. Po okresie nastoletnich perturbacji, zyskał też przekonanie o wsparciu ze strony samego Jezusa Chrystusa. Twierdzi, że chce akceptować własną seksualność w wymiarze homoseksualnym, bo to pozwala mu na poczucie „całości”. Zarazem przekonuje, że seksualność nie powinna być niczym szczególnym: to tylko jeden z aspektów jego życia i nie chciałby, aby ktoś oceniał go przez ten pryzmat. Portugalczyk jest przekonany, że to Pan Bóg stworzył go jako homoseksualistę. Mężczyzna twierdzi, że „różnorodność jest cechą Stworzenia” świata przez Boga. Uważa dlatego, że Jezus Chrystus akceptuje jego związek z drugim mężczyzną. Deklaruje, że dzięki życiu w relacji homoseksualnej ma więcej czasu, który może wykorzystać dla społeczeństwa, bo nie musi zajmować się własnymi dziećmi.

Homoseksualista ze Stanów Zjednoczonych to znany w swoim kraju aktywista na rzecz ruchu LGBTQ. Jest związany z progejowskim jezuitą, o. Jamesem Martinem. Napisał nawet książkę o homoseksualizmie, w której o. Martin zamieścił wstęp. Amerykanin żyje w związku „małżeńskim” z czarnoskórym protestantem. Co ciekawe, to właśnie oni otrzymali od o. Martina błogosławieństwo udokumentowane w mediach zdjęciami – było to pierwsze takie wydarzenie na gruncie publikacji „Fiducia supplicans” przez papieża Franciszka i kardynała Victora Manuela Fernándeza w grudniu 2023 roku. Homoseksualista uważa, że jego skłonności to „dar od Boga”. Kategorycznie odrzuca rozumienie swojej homoseksualności jako „perwersji, nieuporządkowania albo krzyża”. „Mam szczęśliwe, zdrowe małżeństwo i wzrastam jako otwarcie gejowski katolik. Gdybym mógł wybrać bycie gejem, tak właśnie bym zrobił, bo to potężna i piękna droga dostrzegania obrazu Bożego w świecie” – oznajmia w watykańskim „świadectwie”.

Amerykanin przekonuje, że dzięki homoseksualizmowi jest „bardziej empatyczny, troskliwy i zainteresowany sprawiedliwością, i bardziej twórczy”. Wyjaśnia, że uczęszcza zarówno do parafii katolickiej, jak i do wspólnoty protestanckiej, do której należy jego partner („mąż”, jak czytamy w „świadectwie”). Homoseksualista narzeka na homofobię w Kościele. Twierdzi też, że o ile „geje” mogą jakoś odnaleźć się w strukturach Kościoła, to prawdziwy problem mają „lesbijki”, bo te oprócz homofobii borykają się również z problemem patriarchatu. Ponadto mężczyzna bardzo krytycznie ocenia okołokościelne inicjatywy, które są nakierowane na wydostanie katolików z homoseksualizmu, takie jak cieszącą się wsparciem episkopatu USA grupę „Courage”.

Co ciekawe, Komisja nr 9 nie przygotowała żadnego „świadectwa” wskazującego na życie w czystości, chęć przezwyciężenia homoseksualizmu jako grzechu i tak dalej. Zamieszczono wyłącznie te dwa „świadectwa”, całkowicie afirmatywne wobec homoseksualizmu, związków jednopłciowych oraz realizowania w tych związkach popędu seksualnego. Teoretycznie oba „świadectwa” są tylko ilustracją dla prac Komisji nr 9, a nie konkluzją, ale jak zobaczy za chwilę Czytelnik, perspektywa Komisji nr 9 jest w istocie tożsama z tą, którą przedstawili obaj mężczyźni.

Źródła: dianemontagna.substack.com, PCh24.pl

Pach

Więcej:

Kosciol-homo-wrota_02.jpg
Oprac. PCh24.pl

Akceptacja homoseksualizmu u bram. Niebezpieczny raport Watykanu

Watykański Sekretariat Generalny Synodu Biskupów opublikował w ubiegłym tygodniu najnowszy Raport Synodalny. Dotyczy homoseksualizmu i proponuje całkowicie rewolucyjną perspektywę w ocenie tego zjawiska.Czytaj dalej

 

synod.jpg
Oprac. PCh24.pl/GS

Ks. Maurizio Chiodi i sodomicka rewolucja w Watykanie

Synodalne struktury utworzone w Watykanie chcą rewolucji. Najnowszy raport z Rzymu głosi, że trzeba dokonać totalnej „reinterpretacji” nauki Kościoła na temat homoseksualizmu. Kluczową rolę w tej operacji odgrywa włoski teolog, ks. Maurizio Chiodi.  Synodalna rewolucja homoseksualna 5 maja Sekretariat Generalny Synodu Biskupów w Rzymie opublikował absolutnie rewolucyjny zestaw tekstów. Chodzi o st...Czytaj dalej

 

homo-Judasz.webp

Czy dokumenty synodalne z Watykanu przeczą nauce Kościoła? [ANALIZA]

Czy nauczanie Kościoła katolickiego dopuszcza możliwość nowej, pozytywnej oceny homoseksualizmu? Tak sugeruje synodalny raport z Watykanu. A jednak dokumenty nauczycielskie Kościoła mówią coś innego – i to w kategorycznym tonie.Czytaj dalej

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: