Elon Musk bije na alarm: zbyt niskie wskaźniki urodzeń to fundamentalny problem rozwiniętych krajów

"Wskaźniki urodzeń dużo poniżej poziomu zastępowalności pokoleń, to fundamentalne problemy w krajach z zaawansowaną gospodarką" - napisał na Twitterze właściciel platformy, Elon Musk. Miliarder sam posiada dziesiątkę dzieci.
Właściciel Tesli i producent programu kosmicznego SpaceX, w ten sposób odpowiedział na wpis konserwatywnej komentatorki, Evy Vlaardingerbroek. Holenderka podzieliła się swoimi wrażeniami z dwudniowego pobytu w Zagrzebiu.
"To było niesamowite być w społeczeństwie, które wciąż funkcjonuje. Brak masowej migracji, jest czysto, bezpiecznie, pięknie, a 82 proc. populacji to katolicy. To irytujące wiedzieć, jak inna była Europa Zachodnia zanim została celowo zniszczona przez nasze elity" - napisała. Na pytania internautów, w jaki sposób rozwiązać ten problem, jeden z komentatorów stwierdził, że odpowiedzią może być katolicyzm.
https://twitter.com/elonmusk/status/1680274267156668416
Ekscentryczny miliarder często podkreśla znaczenie dzietności w międzynarodowej polityce. Jak wielokrotnie wspominał, światu wcale nie grozi przeludnienie, a niektóre prognozy ONZ wymagają drastycznych korekt. Wręcz przeciwnie; w jego opinii, wielkim niebezpieczeństwem dla rozwiniętych gospodarek jest brak rąk do pracy. Sam posiada dziesiątkę dzieci. W wywiadzie dla "Wall Street Journal" podkreślał, że "chce praktykować to, co głosi".
Elon Musk jest również transhumanistą, wierzącym w możliwość udoskonalenia gatunku ludzkiego za pomocą technologii. Założył projekt Neuralink, którego celem jest połączenie ludzkiego mózgu z chipem. W tym roku otrzymał zgodę krajowego regulatora FDA na testowanie wynalazku na ludziach.
Źródło: Twitter.com
PR








