Kalifornia nie zabroni nieletnim dostępu do social mediów. Ale będą ograniczenia

Gubernator Kalifornii Gavin Newsom, który najprawdopodobniej będzie ubiegał się o prezydenturę w 2028 roku z ramienia Partii Demokratycznej, właśnie podpisał regulacje, które mają znacznie ograniczyć szkodliwość dostępu dzieci do social mediów i chatbotów opartych na tak zwanej sztucznej inteligencji.
Obecni i byli badacze Anthropic oraz OpenAI ostrzegli w tym tygodniu, że technologia tak zwanej sztucznej inteligencji, bez kontroli, stwarza egzystencjalne zagrożenie dla ludzkości.
Obecnie jest wywierana ogromna presja na Big Techy, w tym na Metę, Google, Snap i TikTok, by ograniczyły funkcje uzależniające w związku z zagrożeniem, jakie stwarzają dla najmłodszych użytkowników. Mnożą się pozwy wobec Mety i innych Big Techów w obliczu śmierci nastolatków, którzy zostali zmanipulowani przez tak zwaną sztuczną inteligencję (AI). Meta nawet ma wypłacić kilkanaście miliardów dolarów odszkodowań.
Gubernator Newsom uważa, że to „kropla w morzu” i oczekuje, że rząd federalny rozszerzy kalifornijskie przepisy dotyczące bezpieczeństwa w internecie na cały kraj.
- Znowu będziemy przewodzić narodowi, ale poprzeczka jest zawieszona cholernie nisko i to jest tak frustrujące - komentował przed podpisaniem pakietu kilkunastu ustaw mających zapewnić bezpieczeństwo dzieci w sieci. Demokrata wyrażał frustrację z powodu braku reakcji kongresu federalnego i prezydenta Donalda Trumpa w tej sprawie.
Kompleksowy pakiet kalifornijskich przepisów ma ustanowić zabezpieczenia mające na celu ochronę młodych ludzi przed potencjalnymi zagrożeniami związanymi z niekontrolowanym korzystaniem z mediów społecznościowych i „sztucznej inteligencji”. Zwiększają one odpowiedzialność prawną firm w zakresie ochrony zdrowia dzieci i uniemożliwiają nastolatkom poniżej 16. roku życia dostęp do niektórych „uzależniających” funkcji mediów społecznościowych.
Ustawa SB 1119 nakłada na chatboty oparte na „sztucznej inteligencji” obowiązek weryfikacji wieku użytkowników, ogranicza kontakt dzieci z nieodpowiednimi treściami i możliwość reklamowania się firmom opartym na AI. Nowe zabezpieczenia mają być odpowiedzią na serię pozwów oskarżających chatboty o przyczynianie się do śmierci nastolatków w wyniku samobójstw i innych krzywd wyrządzanych dzieciom.
Ustawa znana jest także z potocznej nazwy „Prawo Adama”, od imienia nastolatka Adama Raine’a, który popełnił samobójstwo po tym, jak prowadził z ChatGPT długie rozmowy na temat metod samookaleczenia. Rodzina pozwała z tego powodu OpenAI.
Firma poparła projekt ustawy tuż po jej zatwierdzeniu przez stanowy kongres pod koniec zeszłego miesiąca, po tym jak kongresmeni dodali zapis wyjaśniający, kiedy chatboty mogą „pamiętać” wcześniejsze rozmowy i przechowywać dane nieletnich za zgodą rodziców. Jeszcze przed głosowaniem Altman miał skontaktować się z Newsomem.
W regulacjach skupiono się na tym, by chatboty nie mogły korzystać z trwałej pamięci. Jak wyjaśniła kongresmenka Rebeca Bauer-Kahan, „to najważniejszy element, ponieważ gdyby chatbot nie pamiętał tak wiele o Adamie, nie mógłby go odizolować, uzależnić i ostatecznie nakłonić do odebrania sobie życia”.
Newsom zasugerował, że branża Big Techów prowadziła zaawansowany lobbing w związku z projektem kompleksowych regulacji, o czym „można by napisać książkę”.
Już po podpisaniu regulacji Chris Lehane, globalny szef polityki OpenAI oznajmił, że ustawa „spełnia oczekiwania rodziców i przygotowuje nastolatków do sukcesu edukacyjnego”.
Rzecznik Mety Jim Cullinan stwierdził z kolei, że ustawa „nie jest idealna”, ale stanowi „znaczący krok” w kierunku zrównoważenia sztucznej inteligencji.
Newsom złożył podpis także pod ustawą AB 1709, która zabrania firmom mediów społecznościowych oferowania dzieciom poniżej 16. roku życia dostępu do spersonalizowanych kanałów, a także innych funkcji mających na celu maksymalizację czasu spędzanego przed ekranem, takich jak przewijanie w nieskończoność i automatyczne odtwarzanie filmów. Nie zabrania jednak nieletnim korzystania z platform mediów społecznościowych.
Ustawa nakłada obowiązek sprawdzania wieku dzieci na mocy uchwalonej w zeszłym roku w Kalifornii ustawy AB 1043. Od stycznia ta regulacja będzie wymagać od użytkowników podania daty urodzenia podczas konfiguracji nowego telefonu lub laptopa, a producenci urządzeń będą musieli udostępniać aplikacjom informacje o wieku użytkowników.
Amerykanie wybrali inne rozwiązania niż władze Australii i Malezji, które całkowicie zabraniają nastolatkom dostępu do mediów społecznościowych lub tworzenia kont na platformach.
Zdaniem kalifornijskiego gubernatora, podejście rodzimych ustawodawców jest „lepsze niż to, które zastosowano” w Australii, ponieważ „dotyczy samych funkcji” social mediów, czyli przewijanie, algorytmów itd., a nie wprowadza całkowitego zakazu.
Meta ubolewa, że uniemożliwienie personalizacji w przypadku nieletnich spowoduje, że nie otrzymają oni treści „dostosowanych do ich wieku, które są dla nich istotne”.
Trzecia regulacja AB 2 grozi karami finansowymi w wysokości do 1 miliona dolarów na dziecko w przypadkach, gdy platformy technologiczne zostaną uznane za odpowiedzialne za wywoływanie lęku, depresji lub innych szkód. Ustawa potraja wysokość odszkodowań w niektórych przypadkach, gdy sądy tak orzekną.
W sumie gubernator Kalifornii zatwierdził w czwartek 13 ustaw dotyczących bezpieczeństwa i prywatności dzieci w internecie. Wśród nich znalazły się przepisy zakazujące szkołom wymagania od przedszkolaków i uczniów w okresie przejściowym zabierania do domu urządzeń, takich jak iPady i laptopy, a także projekt ustawy zakazującej firmom sprzedaży niektórych zabawek z obsługą AI.
Newsom zapowiedział nowe regulacje dotyczące tak zwanej sztucznej inteligencji i kolejne działania oraz „wiele więcej w obszarze centrów danych”, które mają być podjęte już na początku przyszłego tygodnia. Kwestie te są szczególnie ważne dla Amerykanów skarżących się na wysokie koszty energii i przerwy w dostawach oraz problemy z wodą w związku z tworzeniem uciążliwych centrów danych nowej generacji do obsługi AI.
Źródło: politico.com
AS






