Zabiła własne dzieci, nie prosiła o wybaczenie. Mąż Lindsay Clancy przerywa milczenie

Patrick Clancy, mąż oskarżonej w słynnym procesie o zabójstwo trójki własnych dzieci, podkreślił, że Lindsay nigdy nie prosiła o wybaczenie za swój czyn. Jednocześnie mężczyzna uważa, że do zbrodni pchnęła ją ciężka choroba psychiczna.
Patrick Clancy był gościem popularnego programu „60-minutes”, gdzie po raz pierwszy od zakończenia procesu podzielił się przemyśleniami na temat tragicznej historii. Sprawa Lindsay Clancy, położnej, która zamordowała trójkę własnych dzieci, a następnie targnęła się na swoje życie przez całe tygodnie rozgrzewała czołówki mediów na całym świecie.
Niezwykłe kontrowersje wzbudził sam werdykt ławy przysięgłych, która nie zdołała osiągnąć jednomyślności. Niemal wszyscy ławnicy opowiadali się za uniewinnieniem kobiety; narracji o niepoczytalności sprzeciwił się tylko jeden przysięgły, katolik Michael Desronvil. W efekcie cały proces został zakończony bez rozstrzygnięcia. W mediach rozpoczęła się kampania defamacji i oskarżeń wobec ławnika. Niektórzy członkowie ławy przysięgłych z rozczarowaniem kontestowali, że decyzja mężczyzny zatrzymała proces rozszerzania „praw kobiet” w Stanach Zjednoczonych.
Teraz głos w sprawie zabrał sam mąż oskarżonej, Patrick Clancy. Na pytanie prowadzącego, czy Lindsay kiedykolwiek prosiła o przebaczenie, mężczyzna odpowiedział: nie, ale ja jej wybaczyłem. Odpowiedzialnością za zdarzenie obarczył chorobę psychiczną żony.
- Uważam, że to właśnie choroba psychiczna pchnęła ją do popełnienia tego czynu. Takie jest moje zdanie. Jeżeli chodzi o przebaczenie, jeżeli nie przebaczyłbym swojej żonie, do dzisiaj zżerałby mnie smutek i żal - powiedział.
Mężczyzna przyznał, że nigdy nie pytał żony dlaczego zabiła swoje dzieci. Jak twierdzi, Lindsay powiedziała mu tylko, że całość zdarzenia „przypominała sen”. Clancy przekonuje, że starał się ze wszystkich sił pomóc chorej żonie, mimo to nie zapobiegł tragedii. - Każdego dnia żyję z konsekwencjami tego - przyznał.
W styczniu 2023 roku Patrick wrócił ze sklepu, gdzie wysłała go żona i odkrył, że jego troje dzieci zostało uduszonych w piwnicy. Pięcioletnia Cora i trzyletni Dawson już nie żyli. Ośmiomiesięczny Callan wciąż żył i został przetransportowany helikopterem do Boston Children’s Hospital, gdzie wkrótce również zmarł.
Źródło: lifesitenews.com / X
PR









