Zaapelowali do Trumpa o ułaskawienie Lindsay Clancy. Jasne stanowisko prezydenta

Prezydent Donald Trump zdementował spekulacje, sugerujące chęć ułaskawienia Lindsay Clancy przed ewentualnym ponownym procesem w sprawie zabójstwa własnych dzieci. Pierwszy proces został unieważniony z powodu braku jednomyślnej decyzji ławy przysięgłych.
4 września Clancy uniknęła skazania za zabójstwo swoich trojga dzieci, ponieważ ława przysięgłych nie była w stanie osiągnąć jednomyślnego werdyktu. Kobieta przyznała się do winy, ale obrona argumentowała, że nie ponosi ona odpowiedzialności z powodu choroby psychicznej. Po zamordowaniu dzieci, Clancy podjęła nieudaną próbę samobójczą.
Większość ławy przysięgłych opowiedziała się za uniewinnieniem oskarżonej. Z decyzją większości nie zgodził się jeden mężczyzna, który - według relacji innych ławników - nie uznał narracji o psychozie za wystarczające wytłumaczenie.
Sprawa zyskała ogromną popularność w Stanach Zjednoczonych za sprawą środowisk feministycznych, które wspierały oskarżoną i przekonywały o jej niewinności. Dlatego też decyzja o unieważnieniu procesu wywołała ogromny sprzeciw wśród zwolenników Clancy. Kilkoro ławniczek zdecydowało się ujawnić swoją tożsamość, włączając się w kampanię defamacyjną wobec tzw. przysięgłego wstrzymującego (holdout jury). Publicznie oskarżały go o „brak chęci dyskusji”, opisywały jako „aroganckiego narcyza”, a do najcięższych przewin zaliczyły „trudności w pogodzeniu się z faktem, że Lindsay brutalnie zabiła swoje dzieci”.
Jednocześnie ławniczki ujawniły swoje ideologiczne zaangażowanie, mając świadomość, że uniewinnienie morderczyni własnych dzieci będzie stanowić „punkt zwrotny, wpływający na przyszłość kobiet” w USA. Jedna z przysięgłych „czuła ekscytację” na myśl, że wkrótce uniewinnią Clancy.
W zeszłym tygodniu adwokat Kevin Reddington zwrócił się publicznie do Donalda Trumpa w sprawie uniewinnienia swojej klientki. „Panie Prezydencie, mam nadzieję, że weźmie Pan pod uwagę tę młodą kobietę, jej charakter oraz to, przez co przeszła, i rozważy Pan ułaskawienie” - napisał.
Zapytany w niedzielę o tę prośbę, Trump odpowiedział, że jest to „bardzo smutna sytuacja”, w której „nie ma dobrego rozwiązania, cokolwiek by się nie zrobiło”.
- Trójka dzieci nie żyje, więc nie wiem. Ale tak naprawdę to sprawa stanowa, a nie federalna - podkreślił, przypominając, że prezydent nie ma prawa zastosować ułaskawienia na tym poziomie.
- Doceniam, że on (Reddington) tak uważa, a jest dobrym adwokatem. Słyszałem od innych, że jest bardzo dobrym adwokatem… Mam nadzieję, że uda im się to rozwiązać. To coś, co muszą między sobą ustalić. To bardzo smutne, nie ma tu żadnego zwycięstwa - dodał.
Komentatorzy podkreślają, że sprawa ma charakter stanowy, a nie federalny więc nigdy nie istniała realna możliwość ułaskawienia Clancy. Niektórzy spekulowali, że prawdziwym celem Reddingtona było sprowokowanie Trumpa do zaskakującej reakcji, co położyłoby się cieniem na ewentualnym procesie, nie dopuszczając do jego rozpoczęcia.
Źródło: lifesitenews.com / X
PR









