Nowy szczyt urzędniczego szaleństwa. Temperatura w biurze ma być regulowana zgodnie z... tempem metabolizmu

man-597178_1280.jpg
Biuro, zdjęcie ilustracyjne / Pixabay

Szaleństwo regulowania przez rząd warszawski każdej dziedziny naszego życia osiąga właśnie nowy szczyt. Otóż, za pieniądze polskich podatników urzędnicy Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej tworzą przepisy, które mają dokładnie regulować maksymalną i minimalną temperaturę w biurze. Byłby to jedynie kolejny wyraz wszechobecnego etatyzmu, gdyby nie fakt, że owa temperatura ma być ustalana na podstawie... tempa przemiany materii pracowników. Problem w tym, że nie wiadomo, jak to zmierzyć...

Znalazłszy informacje na ten temat w mediach społecznościowych, można pomyśleć, że to żart. Ale granica absurdalnej ironii i rzeczywistości prawnej w Polsce bywa praktycznie niezauważalna. Zaglądając na poważne portale prawne, przekonamy się, że mamy do czynienia z autentycznych projektem legislacyjnym, nad którym urzędnicy pracują za nasze pieniądze.

W zależności od ciężkości pracy maksymalna temperatura została ustalone na trzech poziomach: 22, 25 i 28 stopni Celsjusza, natomiast nieprzekraczalną granicą ma być 35 stopni.

Zróbmy to razem!

Pierwszym kuriozum dotyczącym tych przepisów jest fakt, że takie temperatury – jak podaje Dziennik Gazeta Prawna – występują w Warszawie (jak przykładzie miasta z największymi średnimi temperaturami) przez co najwyżej 30 dni w roku. Dla innych miejscowości będzie ich jeszcze mniej. Przepisy regulują więc okres w roku nie odpowiadający nawet pełnemu miesiącowi. Do tego dochodzi fakt, że dni te przypadają na... okres urlopowy.

Prawodawca sugeruje, że w tym okresie właściciele firm skracali czas pracy bądź przyznawali pracownikom więcej przerw. W projekcie nie ma jednak słowa na temat tego, że w oczywisty sposób obniży to dochodowość przedsiębiorstw.

Ponadto, pozostaje pytanie: Jak obliczyć tempo metabolizmu pracowników? „Po wdrożeniu proponowanych zmian obowiązek wykonywania obliczeń stanie się powszechny. Jednak określanie wydatku energetycznego (a więc tempa metabolizmu) to nie umiejętność powszechna. Obecnie dysponują nią specjaliści we współpracy z laboratoriami” – wyjaśnia portal DGP. „Prawidłowe określenie tempa metabolizmu wymaga też dokładnego opisania chronometrażem, co może się okazać zbyt trudne dla większości pracodawców” – czytamy.

„W mojej ocenie wprowadzenie zmian w obecnym kształcie nie przyniesie większych korzyści ani pracodawcom, ani pracownikom. Skomplikowany sposób określania dopuszczalnej temperatury, rozwiązania redukujące, których skuteczność będzie trudna do zauważenia, oraz niewielki zasięg oddziaływania zmian, przy jednoczesnym braku zachęt ze strony ustawodawcy, sprzyjają podejmowaniu działań pozornych, a nie realnej poprawie warunków pracy” – komentuje specjalista ds. BHP, Raczkowski Ireneusz Świercz, piszący dla DGP.

Źródło: gazetaprawna.pl

FO

49945868427_ac92db7cdc_c-e1731480338296.jpg
Elon Musk / fot. Flickr / Trump White House Archived

Donald Trump powoła komisję do „demontażu biurokracji”. Na czele stanie Elon Musk

Prezydent-elekt Donald Trump ogłosił, że powoła „Departament Wydajności Państwa” (DOGE) pod przewodnictwem Elona Muska i konserwatywnego biznesmena Viveka Ramaswamy'ego. Zadaniem nowego ciała ma być „demontaż biurokracji” i cięcie wydatków z pieniędzy podatników.Trump ogłosił, że nowy „departament” będzie zewnętrznym ciałem doradczym, które ma współpracować z Białym Domem nad strukturalnymi reform...Czytaj dalej

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: