Rząd Tuska zastrasza media? Minister Kierwiński pozywa dziennikarkę ws. afery szpitalnej

Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji Marcin Kierwiński pozwał dziennikarkę Joannę Miziołek za wpis w mediach społecznościowych, w którym pytała o to, czy minister posiadał wiedzę na temat funkcjonowania tzw. saloniku VIP dla członków KO w warszawskim Szpitalu Połudiowym. W obronie koleżanki redakcyjnej stanęła dziennikarka Polsat News, Dorota Gawryluk.
Miziołek poruszyła ten temat pod koniec czerwca, jeszcze przed konferencją premiera. „Jeśli SMS-y, w których lekarz wysyłał do Marcina Kierwińskiego zdjęcia VIP roomu w szpitalu, są prawdziwe, to nie wiem, na co jeszcze czeka premier Tusk” - napisała dziennikarka, powołując się na informacje Telewizji Republika.
W odpowiedzi Kierwiński zdecydowanie zaprzeczył, że miał wiedzę na temat nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki. Jednocześnie wezwał dziennikarkę do sprostowania wypowiedzi. Miziołek odpowiedziała, że w swoim wpisie niczego nie przesądza, ale zadaje pytania, zgodnie z zasadami swojej profesji. Kilka dni później dziennikarka poinformowała, że szef MSWiA złożył w tej sprawie pozew.
Kierwiński domaga się opublikowania sprostowania oraz przeprosin, oraz wpłacenia 2 tys. zł na straż pożarną.
W obronie redakcyjnej koleżanki stanęła Dorota Gawryluk. - Możemy zadać pytanie, ale nie wiem, czy w ogóle wolno dzisiaj pytać. Nasza redakcyjna koleżanka za zadawanie pytań w sprawie ministra Kierwińskiego będzie miała proces - powiedziała na antenie Polsat News. Do jej wypowiedzi ponownie odniósł się sam zaintresowany. „Szanowna Pani Redaktor Gawryluk - nie za zadanie pytania, a za kłamstwo. To tak informacyjnie. Dość prosto to sprawdzi”- napisał na platformie X.
Na tak stanowczą reakcję Kierwińskiego może mieć wpływ skala afery. W Szpitalu Południowym, przedstawianym przez polityków KO jako modelowy przykład zarządzania spółkami medycznymi dochodziło do rażących nieprawidłowości. Zarzuty dotyczą zatrudniania na stanowiska dyrektorskie lekarzy bez kwalifikacji, defraudację pieniędzy publicznych, obsługiwanie polityków i ich rodzin poza kolejością, ukrywanie letalnych błędów medycznych czy handel zwłokami.
Komentatorzy zwracają uwagę, że skandal poważnie uderza w notowania Koalicji Obywatelskiej, co z kolei zmusza Donalda Tuska do zdecydowanych decyzji w tej sprawie. Bezpośrednia odpowiedzialność za funkcjonowanie warszawskiej placówki spada na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego oraz właśnie Kierwińskiego, szefa warszawskich struktur KO. Na fali skandalu do dymisji podały się już dwie zastępczynie Trzaskowskiego; Renata Kaznowska i Aldona Machnowska-Góra.
Źródło: wp.pl
PR








