Wakacje z tuńczykiem. Lewica „grilluje” posłankę koalicji

bodnar tuńczyki.jpg
Fot. Twitter (X)

Niemal miliona wyświetleń  i ponad tysiąca komentarzy doczekał się wpis posłanki Izabeli Bodnar, która na Twitterze pochwaliła się nietypowymi wakacjami. Lewa strona internetu wpadła w histerię, bowiem polityk szczycąca się na co dzień zaangażowaniem w obronę „praw zwierząt” ilustrowała „pocztówkę” zdjęciem ze złowionymi okazałymi sztukami tuńczyka.

 

Wpis Izabeli Bodnar (Klub Parlamentarny Centrum, dawniej Polska 2050) znalazł się w sieci jeszcze przed niedzielnym finałem Mistrzostw Świata w piłce nożnej. Polityk postanowiła kibicować reprezentacji kraju, w którym spędziła przyjemne chwile.

Zróbmy to razem!

„Życzę dzisiaj Hiszpanom takich sukcesów, jak na połowie tuńczyka podczas naszych hiszpańskich wakacji! Viva España!!!!” – napisała.

„Pani poseł, proste pytanie: jak bardzo trzeba nie mieć stylu/empatii, by zrobić sobie takie zdjęcie, a następnie je opublikować?” – spytała Agnieszka Gozdyra, szczególnie wrażliwa na punkcie losu zwierząt (ale już nie na przykład ofiar aborcji).

„Pani Redaktor jadła Pani kiedyś sushi? To proszę uwierzyć, że ktoś te ryby wcześniej złowił. Czy to jest aż tak brutalna prawda?” – próbowała bronić się Bodnar.

„Proponuję w przyszłości nie używać kwestii zwierząt do poprawy wizerunku. Bo wczorajsze zdjęcie pokazuje Pani. prawdziwe nastawienie – użytkowe, pozbawione empatii” – nie dawała za wygraną dziennikarka Polsatu.

„Czym to zdjęcie się różni od zdjęcia z upolowaną sarną i co na to @DorozalaMikolaj? [wiceminister klimatu i środowiska] Nie ma już Pani na czym nóg opierać?” – dociekała posłanka Anna Maria Żukowska.

Bodnar odpowiedziała złośliwym nawiązaniem do słynnych kadrów dokumentujących zdalny udział Żukowskiej w posiedzeniu jednej z komisji.

„Pani Anno w pełni rozumiem, że tak duże akweny jak ocean mogą budzić w Pani niepokój. Pani specjalizuje się w nieco mniejszych. Tam można złowić gumkę do włosów bądź mydełko. Ale nie oceniam Pani upodobań, proszę zatem nie oceniać tak ochoczo moich. Dobrego tygodnia”.

Wielu wyborców rządzącej koalicji nie mogło darować posłance rozbieżności treści wakacyjnej pocztówki z regularnymi deklaracjami zaangażowania „w obronie zwierząt”. Często porównywali trofeum posłanki z fotografiami myśliwych chwalących się efektami polowań.

Z kolei sympatycy prawicy znaleźli w poście Bodnar okazję do żartów z bambinistycznego przewrażliwienia, które się przy tej ujawniło w dużej skali.

„Pani zabiła te nieszczęsne stworzenia? Jak Pani mogła?!” – ironizował redaktor „Tygodnika Solidarność” Cezary Krysztopa.

W podobne tony uderzył też internauta „ryllu”: „Ta biedna ryba miała rodziców, żonę dzieci.. Ta legendarna lewacka wrażliwość obejmuje karpie i dziki, a tuńczyki już nie? Cóż za hipokryzja” – napisał.

Źródło: Twitter

RoM

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: