Analitycy z Pekao o przyczynach kryzysu demograficznego. Kluczowa rola antykoncepcji

Kryzys demograficzny jest warunkowany prostą kontrolą dzietności, na którą pozwala antykoncepcja. Niska dzietność nie jest związana ani z bogactwem i rozwojem krajów; dziś najmniej dzieci jest właśnie w państwach ubogich. Piszą o tym analitycy banku Pekao.
Analitycy z Pekao zauważyli we wpisie na X, że dzietność spada dziś na całym świecie. Problem dotyczy w sumie 219 z 236 krajów, ma zatem wymiar dosłownie globalny.
Jak wskazują, przekonanie o powiązaniu wysokiej dzietności z biedą nie ma już uzasadnienia w faktach. "Od kilku lat to w państwach uboższych dzietność jest mniejsza" - piszą autorzy, przytaczając przykłady Tajlandii, Kolumbii, Iranu czy Tunezji. "Drastyczny spadek skłonności ludzi do posiadania dzieci to zjawisko globalne, które niemal w jednakowym stopniu dotyka kraje biedne i bogate, konserwatywne i liberalne, chrześcijańskie, muzułmańskie i areligijne" - podkreślają analitycy.
Innymi słowy, wskazują, kluczowego znaczenie nie ma "ani spadek religijności, ani ustrój społeczny i gospodarczy, ani zbyt drogie mieszkania dla młodych, ani niewystarczające zaangażowanie ojców w rodzicielstwo".
Skutków nie przynoszą też polityki pronatalistyczne, które zwiększają dzietność tylko trochę, bez możliwości przywrócenia zastępowalności pokoleń.
Analitycy zwracają uwagę na kluczowy fakt: antykoncepcję. "Odkąd ludzie nauczyli się kontrolować swoją dzietność (antykoncepcja), to generalnie chcą mieć mało dzieci: może jedno lub wcale. Rzadko >2" - piszą.
Autorzy wskazują, że nie wiadomo, jakie są przyczyny takich decyzji, ale to po prostu konkretny i mierzalny fakt. Powołują się na dwóch zagranicznych autorów (Jesus Fernandez-Villeverde oraz Patrick Norrick), według których chodzi o "nowoczesność jako taką", która rozumiana jest jako "przejście od społeczeństw opartych na więzach pokrewieństwa i rządzonych nieformalnymi zwyczajami do społeczeństw opartych na bezosobowych relacjach".
Według autorów może być tak, że pewną rolę w przyszłości odegra też AI, odbierając ludziom wiele kompetencji; w świecie przetworzonym przez szerokie użycie sztucznej inteligencji rodzicielstwo może jawić się jako "ostatnia i prestiżowa ścieżka kariery".
👶Kryzys demograficzny zatacza coraz szersze kręgi
— Analizy Pekao (@Pekao_Analizy) August 28, 2026
Stara mądrość mówi, że im kraj jest bogatszy, tym mniej się rodzi w nim dzieci. Określa się to jako przejście demograficzne
To już nieprawda. Od kilku lat to w państwach uboższych dzietność jest mniejsza. Co z tego wynika? 🧶1/8 pic.twitter.com/TVbI018gN6
Źródło: X






