Kompromitacja reżysera Odysei. Christopher Nolan nie zna pierwotnego dzieła?

zhu.jpg
fot. YouTube / China Greece Times

Wielkich echem odbił się w internecie wywiad chińskiej doktorantki i influencerki, Zhong Shu z reżyserem „Odysei” Christopherem Nolanem. Przeprowadzająca wywiad swoimi pytaniami wielokrotnie wprawiła filmowca w zakłopotanie, wykazując jego nieznajomość, lub brak zrozumienia pierwotnego tekstu Homera.   

Na początku, studentka filozofii polityki z Boston College przypomniała, że Homer posługuje się uroczystym, tryumfalnym tonem. ​- On celebruje wojnę, cieszy się ze zwycięstwa Greków - wskazuje Shu, zwracając uwagę, że film Nolana jest pod tym względem dużo bardziej sceptyczny.

Hollywoodzki Odyseusz jest pełen wątpliwości, dręczony przez demony wojny, stawia pytania o sens wojny w czasie, gdy pewna epoka dobiega końca. W filmie pada nawet określnie „oto kończy się epoka brązu”. - Czy ten film pokazuje, że żyjemy w czasach schyłku cywilizacji? - pyta Zhu.

Zróbmy to razem!

Christopher Nolan na początku zaprzeczył, by jego wizja zdecydowanie odbiegała od literackiego pierwowzoru. ​- Jeśli spojrzeć na to z pewnej perspektywy historycznej, nie sądzę, bym całkowicie nie zgadzał się ze sposobem, w jaki Homer opowiada tę historię. Pracowałem wcześniej nad filmem „Oppenheimer”, który w dużej mierze jest filmem o końcu świata, i z pewnością przeniosłem tę wrażliwość do tej adaptacji „Odysei” - wyjaśnił reżyser.

Zhu następnie stwierdziła, że idea pokuty, zadośćuczynienia nie istnieje w kulturze starożytnych Greków. ​- Nie ma go w języku greckim. Nie ma go w „Odysei” Homera. Istnieje natomiast w twojej „Odysei” -stwierdziła. Chińska studentka zapytała, czy Nolan celowo nadał swojej adaptacji chrześcijańskiego charakteru, skoro idea pokuty stanowi w filmie centralny motyw fabularny.

​- Myślę, że to naprawdę dobre pytanie - stwierdził wyraźnie zakłopotany reżyser. ​- Myślę, że idea pokuty jest w pewnym sensie tym, co my, jako widzowie, wnosimy do tej historii. Nie wiem, czy w filmie rzeczywiście występuje pokuta - dodał, odcinając się niejako od zawartego w filmie przekazu. Jednocześnie Nolan podkreślił, że idea zadośćuczynienia ukazana w filmie nie ma charakteru stricte chrześcijańskiego.

W tym krótkim pytaniu Zhu uchwyciła paradoks współczesnego zachodniego ateizmu, który często nie zdaje sobie sprawy jak wiele poglądów na kwestie etyki i moralności wyniósł z chrześcijańskiego podłoża kulturowego.

​- Żyjemy w czasach, w których od wielkości wymaga się przeprosin - stwierdziła następnie Shu. ​- Nazywamy wielkość „przywilejami” i domagamy się za nie przeprosin. Taka jest rzeczywistość Hollywoodu - powiedziała, nawiązując do licznych przykładów poprawności polityczno-ideologicznej we współczesnych megaprodukcjach.

​- Zastanawiam się tylko, czy – jako jeden z największych gawędziarzy naszych czasów – nadal opowiadasz historię pełną przeprosin? - zapytała wprost.

Christopher Nolan przyznał pośrednio, że prowadził linię narracyjną zgodnie z oczekiwaniami lewicowo-liberalnej publiczności. ​- Kiedy mówimy o opowiadaniu historii, zawsze wchodzimy w dialog z oczekiwaniami odbiorców. Jest to więc energia czerpana zarówno od odbiorców, jak i płynąca z samej historii - wskazał.

Reżyser przyznał wprost, że nie postrzega przeszłości Zachodu, jako historii z której należy być dumnym. 

​- Czy będziemy traktować wielkość jako wartość absolutną, czy też jako coś wynikającego z demokratycznego, bardziej idealistycznego stanu filozoficznego, w którym żyjemy w dzisiejszym świecie, gdzie chcemy postrzegać ludzi jako równych? Czy musimy przepraszać za tę wielkość? Odpowiedź brzmi: tak, musimy, bo inaczej publiczność odrzuci tę wielkość - podkreślił, ponownie zwracają uwagę na światopogląd współczesnego widza Hollywood.

Źródło: YouTube/ Asmongold Clips

PR

 

32ru2390t94htuu438t34u8thu.jpg
fot. Universal Pictures/youtube

„Odyseja” – mało Greków, dużo Nolana, ale… mimo wszystko warto

W ostatnich tygodniach przetoczyła się – może tylko w internecie? – fala dyskusji o najnowszym filmie Christophera Nolana. Jedni po Odysei oczekiwali dzieła na miarę renomowanego przecież reżysera, drudzy wskazywali na różne zwłaszcza wizualne wady zapowiadanego filmu, na „różnorodną” obsadę nijak nie pasującą do greckiego eposu, i wyrażali obawy że będzie to wersja „uwspółcześniona” – czyli głupi...Czytaj dalej

 

kultywator_Obara-Chmielewski-Majewski-Odyseja (1).jpg

"ODYSEJA" CHRISTOPHERA NOLANA. HIT CZY KIT?

Filip Obara w programie "Kultywator" rozmawia o "Odysei" Christophera Nolana. Czy to dzieło wielkie czy też niezwykle wręcz małe, jeśli odnieść je do klasyki Homera. Na ten temat dyskutują Jakub Majewski i Paweł Chmielewski. W drugiej części programu #booktubepch24 Jana J. Franczaka. Pobierz bezpłatnie najnowszy numer Kwartalnika PCh24.pl pt. "Syjonizm katolicki? Kościół w cieniu Gwiazdy Dawida" �...Czytaj dalej

 

23r43y658i56u5hwghq3.jpg

Nie idźcie na „Odyseję”. Ten film obraża widza

„Odyseja” Christophera Nolana to nie jest film o Grekach. Dzieło wiele obiecuje, ale niczego nie daje. Nieledwie trzy godziny to czas, który lepiej wykorzystamy odmawiając różaniec – albo czytając jakiś platoński dialog. Hellada, czyli święte źródło cywilizacji Od starożytnych Greków zaczyna się wszystko. Bez geniuszu Hellady nie byłoby ani filozofii, ani religii chrześcijańskiej, ani nowoczesnej ...Czytaj dalej

 

Warzecha-Odyseja-Nolan.jpg

Łukasz Warzecha: „Odyseja” Nolana? Nie warto!

W piosence „Powtórka z Odysei” Jacek Kaczmarski tak opisał Odyseusza:     Był z Odysa, jak się zdaje, J****, rabuś, zabijaka. Branki brał, plądrował kraje A czekała nań Itaka. Z przebiegłości w interesach Zyskał miano Ulissesa.   Kaczmarski opisał bohatera antycznego eposu w typowy dla siebie zwięzły, a zarazem bardzo celny sposób. Znacznie celniej i zgodniej z Homeryckim oryginałem niż Christophe...Czytaj dalej

 

Nolan Odyseja .jpg
14 lipca 2026 r., nowojorska premiera „Odysei”. Na zdjęciu: Matt Damon, Christopher Nolan, Anne Hathaway. Fot. BACKGRID / Backgrid USA / Forum

Jakub Majewski: O Odysei raz jeszcze. Fascynująca głębia adaptacji Nolana

Dyskusja o „Odysei” Christophera Nolana nie cichnie. Jest coś fascynującego w ostrej polaryzacji wokół tego filmu, a właściwie: wokół jego przekazu. Jedni potępiają film w czambuł, drudzy go zachwalają. Można by oczywiście dzielić włos na czworo i tłumaczyć, że jedni i drudzy mają trochę racji, ale publicystyka domaga się jednak pewnej ostrości osądu. Toteż pozwolę sobie tutaj na drobną złośliwość...Czytaj dalej

 

 

 

 

 

 

 

 

Zróbmy to razem!
Będziemy mogli trwać w naszej walce o Prawdę wyłącznie wtedy, jeśli Państwo – nasi widzowie i Darczyńcy – będą tego chcieli. Dlatego oddając w Państwa ręce nasze publikacje, prosimy o wsparcie misji naszych mediów.
Wybierz kwotę: